powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Krzysztof Zannussi na Białorusi

- W Europie Wschodniej widz jest gotowy na trudniejsze pytania, na to liczyłem i nie zawiodłem się - mówił w czwartek w Mińsku podczas 26. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Listapad polski reżyser Krzysztof Zanussi.

- To jest taka rzecz, na którą można stawiać. W Europie Wschodniej jest pewien rodzaj widza gotowego na trudniejsze propozycje. Na to liczyłem i z tym się spotkałem - powiedział PAP Zanussi, który jest przewodniczącym festiwalowego jury.

Jak powiedział, po ok. 10 latach przerwy wrócił na mińską imprezę filmową. "Ten festiwal się trzyma i widać trochę powiewu w tych filmach, który robi wrażenie, jakby nowe pokolenie miało coś do powiedzenia" - ocenił. - To jest festiwal regionalny, ale jako taki ma reputację i trwa od bardzo wielu lat - podkreślił.

Hasło przewodnie tegorocznej edycji festiwalu brzmi: "Ku radości". - Nie ma tu radości. Jest dużo starości, dużo opowieści o starości, o beznadziei, o takiej biedzie jakby nieuświadomionej. To nie są filmy, które się na tę biedę skarżą, ale ją w nich widać - ocenił Zanussi.

W środę w ramach festiwalu reżyser prezentował swój najnowszy film "Eter", a w czwartek odbyło się jego spotkanie autorskie w jednej z mińskich galerii.

- Przyjechałem tu w roli dinozaura i staram się ją spełniać - zażartował Zanussi, który w tym roku obchodzi 80. urodziny.

W ramach wizyty w Mińsku reżyser odwiedził miejscową Akademię Sztuk Pięknych, gdzie otrzymał doktorat honoris causa.

- To było bardzo dobre spotkanie ze studentami i miałem poczucie, że rzeczywiście jest z nimi kontakt, że są spragnieni innej perspektywy niż ta, którą mają na co dzień - wskazał Zanussi.

Pierwsza edycja festiwalu Listapad została zorganizowana w 1994 r. Wówczas prezentowane były na nim filmy z przestrzeni poradzieckiej. Od 2003 r. festiwal oficjalnie ma status międzynarodowego.

Konkurs odbywa się w czterech kategoriach: film fabularny, dokumentalny, kino dla dzieci i młodzieży oraz film białoruski.

Tegoroczna edycja trwa od 1 do 8 listopada. Na ekranach mińskich kin prezentowane będą w sumie 154 filmy z 50 krajów. W konkursie bierze udział 78 z nich.

W konkursie głównym znalazł się m.in. film "Boże Ciało" w reż. Jana Komasy. Polskie filmy uczestniczą również w konkursie szkół narodowych.

6 listopada w ramach festiwalu odbył się pokaz młodego polskiego kina dokumentalnego, w czasie którego pokazano filmy "Przypadek Johanny Langefeld" Władysława Jurkowa i Gerburg Rohde-Dahl oraz "Dobrą Zmianę" Konrada Szołajskiego.