Wrocław. Teatr Polski od roku, Opera Wrocławska od miesięcy bez dyrektorów

Opera Wrocławska i Teatr Polski nadal nie mają nowych dyrektorów. Marszałek odwleka decyzję, bo czeka na nowy rząd PiS i ministra kultury.

«Dwa miesiące minęły od orzeczenia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu, które stwierdzało, że dyrektor opery Marcin Nałęcz-Niesiołowski został odwołany przez zarząd województwa dolnośląskiego zgodnie z prawem.

Michał Bobowiec, członek władz regionu odpowiedzialny za kulturę, zapowiedział wówczas powołanie pełniącego obowiązki szefa tej instytucji i "równoczesne rozpoczęcie procedury konkursowej wyboru nowego dyrektora na wiele lat".

Opera Wrocławska i Teatr Polski bez dyrektorów. Sprawa się przeciąga

Bobowiec wywiązał się tylko z pierwszej deklaracji. Tymczasowym następcą Nałęcz-Niesiołowskiego została główna księgowa Opery Wrocławskiej Ewa Koleszko. Na jak długo - nie wiadomo. Władze regionu z ogłoszeniem konkursu zwlekają. Zresztą nie tylko w tej instytucji. Z nową obsadą szefa Teatru Polskiego jest podobnie.

- Jak nie ma głównego dyrektora, to źle wpływa na pracę teatru - mówił Bobowiec. - Będziemy się starali powołać go w zgodzie z ministrem kultury, a jeżeli nie znajdziemy wspólnego kandydata, ogłosimy nowy konkurs. Chciałbym, żeby te rozstrzygnięcia nastąpiły jak najszybciej.

W Polskim rozstrzygnięć nie ma od roku. Cezary Morawski ze stanowiska dyrektora został odwołany jednomyślnie pod koniec listopada, a minister kultury naciskał, by jego następca został wybrany w konkursie. Już wtedy było jasne, że temat się przeciągnie nawet o półtora roku. Zarząd województwa skorzystał z furtki, jaką pozostawiają przepisy o prowadzeniu instytucji kultury: jeśli jej dyrektora odwoła się ze stanowiska w trakcie trwania kadencji, można do momentu jej zakończenia powołać osobę pełniącą obowiązki dyrektora w teatrze.

Tak się stało. Polskim kieruje Kazimierz Budzanowski, nie bez kontrowersji. Głośno zrobiło się o nim we wrześniu, kiedy postanowił zwolnić czterech aktorów, działaczy związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza.

Władze województwa nie były zadowolone. "Michał Bobowiec jest zaskoczony takimi zamiarami p.o. dyrektora Budzanowskiego" - cytował rzecznika marszałka Michał Nowakowskiego portal OKO.press. "Powołując go na to stanowisko, uzgodnili wspólnie, że w związku z trudną sytuacją w teatrze jego rola polegać będzie na działaniach koncyliacyjnych, że nie będzie zatrudniał i zwalniał aktorów".

Czekając na Glińskiego

"Telenowela" w Polskim trwa w najlepsze i jej końca nie widać. We wrześniu ta instytucja miała mieć nowego szefa, ale konkurs najpierw zawieszono, a potem unieważniono. Teraz marszałek czeka na nowy rząd i nowego albo starego ministra kultury.

- Najpierw mieliśmy okres przedwyborczy, potem wyborczy i zatrzymaliśmy się w rozmowach o wspólnym kandydacie na dyrektora Teatru Polskiego - przyznaje Agnieszka Dziedzic, dyrektor wydziału kultury w urzędzie marszałkowskim.

Resort zatrzymał władze Dolnego Śląska nie tylko w tym temacie. Utknął też konkurs na dyrektora Teatru Pantominy we Wrocławiu. MKiDN najpierw nie mogło się zdecydować, kogo delegować do komisji, a kiedy już to zrobiło, przedstawiciel ministerstwa się rozchorował.

A co z operą?

Dziedzic: - Przygotowujemy konkurs i prowadzimy rozmowy z przedstawicielami artystów, pracownikami i związkami zawodowymi.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego