powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Bydgoszcz. Coś słodkiego, czyli premiera "Coppelii"

Opera Nova w Bydgoszczy po raz pierwszy w swej historii sięga po "Coppélię". Ten balet Delibes'a (w przeciwieństwie do kilkakrotnie realizowanej jego opery "Lakmé") nigdy nie gościł na bydgoskiej scenie muzycznej. Premiera w sobotę, 9 listopada.

Kierownictwo muzyczne sprawuje Maciej Figas, który do muzyki Delibes'a chętnie powraca. Choreografia jest dziełem Jacka Tyskiego, solisty Polskiego Baletu Narodowego, choreografa i współtwórcy wielu inicjatyw z dziedziny tańca. Artysta znakomicie różnicuje taneczny język w zależności od postaci scenicznej i jej charakteru; po "Coppelii" realizowanej w technice neoklasycznej spodziewamy się niezwykle dynamicznego i ciekawego dramaturgicznie widowiska. Scenografię przygotowuje i reżyseruje światła Olga Skumiał, która doświadczenie (poparte nagrodami) zdobywała w teatrach angielskich oraz stołecznym Teatrze Wielkim - Operze Narodowej (z Jackiem Tyskim realizowała m.in. balet "Hamlet").

Pełne wdzięku i szyku kostiumy są dziełem firmy SoFancy-Paweł Koncewoj, która doświadczenie baletowe wykorzystuje obecnie projektując stroje dla tancerzy, a dla dopełnienia jedności wizerunku zatrudniony został stylista fryzur i charakteryzator, Marek Bryczyński.

Czy pamiętają Państwo obecną jeszcze przed kilku laty w repertuarze Opery Nova operę Jacquesa Offenbacha "Opowieści Hoffmanna"? Jej tytułowy bohater to niemiecki poeta i dramaturg doby późnego romantyzmu Ernst Teodor Amadeus Hoffmann. W XIX w. E.T.A. Hoffmann cieszył się we Francji ogromną popularnością. We francuskiej operze, opowiadającej o trzech wielkich miłościach poety, znajduje się wątek fantastyczny uczucia Hoffmanna do tajemniczej i nieczułej Olimpii, która okazuje się być... lalką, zbudowaną przez dziwacznego konstruktora, Coppeliusa.

To mroczna i tragiczna strona opowieści. Natomiast jej komiczną i czarującą wersję zaproponował Léo Delibes. Jego balet "Coppélia" stał się niezwykle popularny na fali ówczesnego zainteresowania Europejczyków rozwojem techniki, zwłaszcza mechanicznymi przedmiotami. Wielu ówczesnych literatów (wśród nich Hoffmann) snuło fantastyczne wizje, jak będzie wyglądał świat zaludniony przez zwykłych ludzi i automaty.

"Coppélia" (prapremiera w 1870) odniosła z miejsca wielki sukces i ugruntowała Delibesowi pozycję wśród najlepszych kompozytorów. Poziomem muzycznym dorównuje ona baletom Czajkowskiego (o sześć lat wyprzedza powstanie "Jeziora łabędziego"). Obaj twórcy podnieśli wartość muzyki baletowej, która przedtem podporządkowana była bezwzględnie choreografii.

"Coppélia" będzie pierwszą premierą 63. sezonu artystycznego w bydgoskiej Operze.

W tygodniu premiery "Coppelii" w Operze Nova w trakcie intensywnych prób tancerze tracą nawet 3000 kalorii dziennie, nie muszą więc przestrzegać zwykłej rygorystycznej diety, a nawet mogą pozwolić sobie na słodkie desery w bufecie; choreografia Jacka Tyskiego jest niezwykle wymagająca. Słodkości, jakby prosto z francuskiej pâtisserie, widać także na scenie: Olga Skumiał zadbała także o urocze detale scenograficzne i rekwizyty.

Premiera w sobotę, 9 listopada, drugie przedstawienie w niedzielę, 10 listopada o godz. 18.

--

Na zdjęciu: Marta Kurkowska i Paweł Nowicki