powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Cyrkowa opowieść o inności

"Opowieści ze zmyślonego cyrku" w Teatrze Dzieci Zagłębia przygotowane w koprodukcji z Kolektywem Kejos to błyskotliwe i pełne energii widowisko, wykorzystujący cyrkowe rzemiosło. Spektakl w reżyserii Marty Kuczyńskiej i Jacka Timingeriu w lekki sposób przybliża najmłodszych widzów do problemu odrzucenia przez grupę - pisze Paweł Kluszczyński z Nowej Siły Krytycznej.

Jesteśmy w świecie cyrku. W tę konwencję wpasowana jest historia wzięta z "Przygód Pędrka Wyrzutka" Stefana Themersona. Jeden z cyrkowców, tytułowy bohater (w tej roli Karol Gaj), z powodu nieokreślonego wyglądu i zdolności jest odrzucony przez trupę. Odbywa podróż, podczas której szuka odpowiedzi na pytanie, kim właściwie jest. Odwiedza mądrego wielbłąda, przypadkiem udaje się do fabryki kapeluszy, ląduje na dnie oceanu, a nawet trafia do ukrytej w lesie restauracji, gdzie ucztuje nonszalancki wilk. Z czasem zyskuje akceptację grupy, która dostrzega w nim coraz więcej cech wspólnych ze sobą, a u siebie to, co początkowo określała mianem inności. Pędrek przestaje być niewpisującym się w żadne ramy dziwem.

Mnogość miejsc akcji została stworzona przy minimalistycznej dekoracji, będącej jednocześnie atrakcyjnym światem dla młodego widza. Genialnym rozwiązaniem scenografki Barbary Szymczak jest okotarowanie sceny na biało, na tym tle ubrani w jaskrawe kolory aktorzy i elementy scenografii w podobnej tonacji przyciągają wzrok. Kiedy akcja przenosi się na dno oceanu, kradną serce widzów piękne, świetliste meduzy, animowane przez aktorów. Niestety pojedyncze elementy dekoracji (tekturowa łódź, chmury i wspomniany wielbłąd) przypominają zdobienia rodem z akademii szkolnej.

Wplecenie w akcję sztuki cyrkowej nie jest przypadkiem. Na stronie będzińskiego teatru czytamy, że koproducent, Kolektyw Kejos, to artyści wykorzystujący cyrk na równi z teatrem, tańcem, muzyką czy multimediami do opowiedzenia spójnej historii, reprezentują nurt zwany "nowym cyrkiem". Zobaczymy synchroniczną żonglerkę kapeluszami przy rytmicznej muzyce, taniec na podwieszonych szarfach, animowane lalki, klaunów, ale nie jako serię cyrkowych numerów, tylko element narracji.

Poza sferą atrakcyjności wizualnej "Opowieści ze zmyślonego cyrku" to spektakl o elementach wychowawczych, który może stać się pretekstem do dyskusji z dziećmi na temat wykluczenia, lęków przed pozorną odmiennością.

***

Paweł Kluszczyński - technolog chemik, na co dzień związany z Teatrem Zagłębia w Sosnowcu. Współpracuje z "Dziennikiem Teatralnym".