powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Kraków. Kandydaci Lewicy o kulturze

Wydarzenia kulturalne dostępne dla każdego, system wspierania artystów oraz publiczne wysłuchania kandydatów na dyrektorów najważniejszych instytucji kulturalnych w Polsce - to propozycje, o których mówiły we wtorek na konferencji prasowej w Krakowie kandydatki do Sejmu z lewicowej listy.

"Trójka" na liście KW SLD (współtworzonego przez SLD, Wiosnę i Lewicę Razem ze wspólnym logo "Lewica") w okręgu krakowskim Joanna Lipińska-Piekarska mówiła, że w wielu krajach, podobnie jak od niedawna w Polsce, galerie handlowe są zamknięte w niedziele, ale w zamian mieszkańcom oferuje się darmowe wydarzenia i atrakcje kulturalne.

- Zdajemy sobie sprawę, że dostęp do kultury jest drogi. Potrzeby wyższe są zaspokajane dopiero wtedy, kiedy zapewnione są te podstawowe - mówiła Lipińska-Piekarska.

Dodała, że całe rodziny w Polsce spędzają czas wolny właśnie w galeriach handlowych. "Można iść do parku, można wziąć udział w wydarzeniach kulturalnych: iść do kina, teatru, na wystawę. Ale do tego kultura musi być dobrze dotowana przez państwo, żeby bilety wstępu były na kieszeń każdego przeciętnego Polaka, a nie tylko dla wybranych" - podkreśliła.

Prof. Joanna Hańderek, startująca do Sejmu z jedenastego miejsca na liście KW SLD w okręgu krakowskim mówiła, że "Lewica" widzi potrzebę stworzenia ustawy o artystach. - Artyści bardzo często potrafią nam pokazać coś, czego my na co dzień zabiegani, zajęci naszymi sprawami, możemy nie dostrzegać. Artyści są też czasami takim wentylem bezpieczeństwa społecznego - pokazują problemy - mówiła Hańderek. - Chcemy wspierać związki artystów, żeby mogli starać się o granty i dofinansowania na swoje działania artystyczne - wyjaśniła.

Podkreśliła, że artyści, którzy zarabiają nieregularnie, na starość zmagają się z niedostatkiem, dlatego zdaniem kandydatów lewicy potrzebny jest osobny sposób ubezpieczeń społecznych dla nich. - Chcemy zagwarantować, żeby w tych miesiącach, kiedy artysta nie ma zleceń i nie jest w stanie odprowadzać składki, był wspierany, a kiedy będzie miał zlecenia, będzie pokrywał większą kwotę ubezpieczeń społecznych - powiedziała Hańderek.

Daria Gosek-Popiołek - "dwójka" na krakowskiej liście - mówiła, że wzrosnąć powinny zarobki pracowników instytucji kultury.

- PiS w ostatnich czterech latach postawiło bardzo mocno na "wasalizowanie" kultury. Kolejne instytucje są przejmowane, są tworzone nowe - kultura to sposób na propagandę, na budowanie jednej wizji Polski - bardzo zamkniętej - mówiła Gosek-Popiołek.

Podkreśliła, że konieczne jest wprowadzenie obowiązkowych konkursów na dyrektorów najważniejszych instytucji kulturalnych w Polsce oraz wysłuchania publiczne kandydatów. Jak mówiła, "każdy zainteresowany tym, kto zostanie dyrektorem czy Wawelu, Muzeum Narodowego, czy Opery Narodowej miałby okazję wysłuchać prezentacji i zobaczyć, jakie wartości dany dyrektor czy dyrektorka ze sobą niesie".

- Nie chcemy kultury podporządkowanej polityce. Chcemy kultury, która mówi coś istotnego o naszym życiu, jest krytyczna () która nie boi się, że jutro nie dostanie dotacji dlatego, że dzisiaj któryś z artystów powiedział coś niesprzyjającego lub nie po linii władzy - dodała Gosek-Popiołek.