powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Katowice. Barszczewska i Damięcki w Korezie

Teatr Korez zaprasza 12 października na spektakl "Sceny niemalże małżeńskie Stefanii Grodzieńskiej" z Teatru Ateneum w Warszawie.

"Sceny niemalże małżeńskie Stefanii Grodzieńskiej" to wspaniałe poczucie humoru, elegancja, celna satyra i ponadczasowa klasa Stefanii Grodzieńskiej. Zapraszamy na wieczór teatralny wywodzący się z kabaretu literackiego, oparty na felietonach, monologach, zabawnych dialogach i bogatej biografii humorystki (jak sama siebie nazywała) a także twórczości satyrycznej i pięknych piosenkach Jej męża Jerzego Jurandota. Ten spektakl to satyra i liryka, groteska, purenonsens i abstrakcyjny żart. To Pani Stefania, zawsze niepoprawnie młoda, sprawia, że możemy uśmiać się do łez i wzruszyć do łez.

Grażyna Barszczewska (wywiad z 2010 roku):

Kiedy kilka lat temu zaczęłam pracować nad scenariuszem, oczywiście zwierzyłam się z tego pani Stefanii. Dostałam jej błogosławieństwo: "Jak z tych moich kawałków można coś zrobić na scenę, to proszę bardzo korzystać. Zapraszam się na premierę". Pani Stefania odeszła czuję się więc w obowiązku i namaszczona. (...) Ważne, żeby nie zgubić finezji i poczucia humoru, za które kocham panią Stefanię od jej pierwszej książki. Mam nadzieję, że podzielimy się tym z publicznością.

---

Stefania Grodzieńska:

Małżeństwo jest może najtrudniejszym przedsięwzięciem na świecie [...]. Jedyne lekarstwo na dolegliwości długoletniego współżycia to poczucie humoru.

***

Męża używa się do zajęć mechanicznych, przy których można się gapić i nic nie zepsuć. Klasycznym przykładem takiego zajęcia jest tarcie chrzanu. Sadza się męża przy otwartym oknie, daje mu się do prawej ręki chrzan, a do lewej tarkę i każe mu się pocierać jedno o drugie. Nawet najgłupszy mąż po pewnym czasie utrze chrzan. Należy jednak przestrzegać zasady, żeby to zajęcie dać mu na ostatku, bo zapłakany i pokaleczony mąż jest już potem do chrzanu.

***

W tym roku dobrze wybrałam miejscowość na wczasy, bo na plaży w innych miejscowościach wala się kupa takich ohydnych ładnych kociaków, a tu bardzo przyzwoicie: wszystkie kobiety są tłuste, a tych kilka chudych ma krzywe uda. W dodatku tłuste kobiety są wbite w modne rozciągane kostiumy, które wyciskają cały tłuszcz na zewnątrz, a chude noszą bikini i wyglądają jak abstrakcyjne malarstwo: ani śladu kształtów.

***

Nie mamy już dobrych fotografów, wystarczy porównać moje zdjęcia sprzed dziesięciu lat i obecne.

-

Wojciech Młynarski:

I tu, właśnie, miłe Panie, mam pytanie,

Do jakiego trzeba zajrzeć Panteonu,

Gdzie, na której Muzy dworze

Można by odnaleźć wzorzec

Dowcipnego i mądrego felietonu?

Odpowiadam: wzorzec ten to damskie pióro,

Chociaż zda się, że to strefa raczej męska.

Lecz się chlubi tym ta strefa,

Że prym dzierży pani Stefa.

Dla mnie wzorzec felietonu to Grodzieńska!

***

12 października (sobota), godz. 17:00

Teatr Korez (Katowice, plac Sejmu Śląskiego 2)

"Sceny niemalże małżeńskie Stefanii Grodzieńskiej"

Teatr Ateneum im. Stefana Jaracza (Warszawa)

tekst: Stefania Grodzieńska

scenariusz: Grażyna Barszczewska

opieka artystyczna: Andrzej Poniedzielski

scenografia i opieka kostiumologiczna: Dominika Laskowska

reżyseria światła: Jarosław Szmidt

kierownictwo muzyczne: Marcin Partyka

produkcja: ARS IMAGO Magdalena Molak-Szmidt

na scenie: Grażyna Barszczewska, Grzegorz Damięcki

czas trwania: 80 minut