powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Warszawa. Andrzej Dobosz laureatem Nagrody Specjalnej Mediów Publicznych

- W świecie, w którym formy karleją, pojęcia się mieszają, a naturalny porządek rzeczy jest piętnowany jako przeżytek, oryginał to rzeczywisty skarb - tak przedstawił laureata Nagrody Specjalnej Mediów Publicznych Andrzeja Dobosza, dramaturg Wojciech Tomczyk.

- Po pierwsze nikt nie pisze i nie mówi tak jak on. Wielu próbowało, wszyscy polegli. Ja coś o tym wiem - powiedział Tomczyk, zapowiadając laureata. - Niczyja ironia nie jest tak chłodna i elegancka. Nikt nie opisuje paradoksów naszej niejasnej przecież sytuacji z taką lekkością i brawurą. Nikt wreszcie nie utrzymuje swoich czytelników, także licznych, niezłomnych psychofanów w stanie permanentnego niedosytu - wyjaśnił Tomczyk.

Podkreślił też, że Dobosz wybrał bardzo trudną pisarską drogę. - Otóż laureat pisze i mówi o innych pisarzach i to mówi o nich dobrze. Jest to zajęcie niewdzięczne i nad wyraz ryzykowne. To on ocalił od zapomnienia całe pokolenia twórców, przy okazji odkrył dla świata całe regały dobrych książek - ocenił dramaturg. - Po trzecie nikt tak jak laureat nie potrafi przechodzić przez ulicę - szczególnie na pasach. Kiedyś spostrzegł to pewien reżyser filmowy. Skutkiem tego wydarzenia polska kinematografia przez pewien czas dysponowała najinteligentniejszym aktorem na świecie - mówił.

- Wreszcie nikt tak jak laureat nie potrafi nosić kapelusza, co może ważniejsze, nikt tak już kapelusza nie uchyla - dodał Tomczyk.

Podsumowując zaznaczył, że Andrzej Dobosz jest nie tylko wybitnym pisarzem, ale także "oryginałem". - W świecie, w którym formy karleją, pojęcia się mieszają, a naturalny porządek rzeczy jest piętnowany jako przeżytek, oryginał to rzeczywisty skarb. Taki człowiek jest sterem, żeglarzem, okrętem. Kończąc chciałbym zauważyć jak sprawnie laureat łączy trzy żywioły Nagrody Mediów Publicznych. Jako pisarz i aktor porusza się w obszarze słowa i obrazu, jeśli chodzi o jego związki z muzyką to nazywa się Andrzej Dobosz - zakończył laudację Tomczyk, którą przyjęto oklaskami.

Andrzej Dobosz to krytyk literacki, felietonista, erudyta, księgarz, bibliofil i aktor nieprofesjonalny. Szerokiej publiczności jest znany z filmu Marka Piwowskiego "Rejs", zrealizowanego pół wieku temu. Zagrał rolę intelektualisty, który monologował, zanurzając się po szyję w wodzie - i który wypowiedział klasyczne frazy: "malarze holenderscy malowali ludzi starych i pokurczonych", "nie mogę być równocześnie twórcą i tworzywem".