powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Warszawa. Wręczono Nagrody Mediów Publicznych

Jarosław Marek Rymkiewicz, Jan Ptaszyn Wróblewski i Wawrzyniec Kostrzewski zostali uhonorowani Nagrodami Mediów Publicznych przyznawanymi przez TVP, Polskie Radio i PAP. Nagrody Specjalne podczas poniedziałkowej gali otrzymali Andrzej Dobosz i Krzysztof Talczewski.

Wyróżnienia zostały w tym roku wręczone po 11 latach przerwy. Podczas uroczystej gali w stołecznym Teatrze Polskim zwycięzcy otrzymali statuetki oraz nagrody w wysokości 100 tyś. zł.

- To jest interes wzajemny - świata współczesnej polskiej kultury i świata polskich mediów. My - na tyle na ile możemy - będziemy wspomagać świat kultury, również promocyjnie - nie tylko finansowo, choć to nie jest do pogardzenia jak sądzę... Ale z kolei liczymy na to, że dzięki współczesnym polskim twórcom nasza oferta programowa stanie się o wiele bardziej atrakcyjna dla naszych widzów, słuchaczy i czytelników - podkreślił szef Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański.

W każdej z kategorii powołano kapitułę, która nominowała pięć osób, spośród których wyłoniła laureata. W kategorii Słowo członkami kapituły byli dziennikarz i krytyk literacki Krzysztof Masłoń, reporterka i pisarka Joanna Siedlecka, dramatopisarz, producent i krytyk filmowy Wojciech Tomczyk, historyk i dziennikarz Piotr Zaremba oraz redaktor naczelny PAP Radosław Gil. Do nagrody nominowano Włodzimierza Boleckiego, Andrzeja Horubałę, Antoniego Liberę, Andrzeja Nowaka i Jarosława Marka Rymkiewicza.

Laureatem został poeta, eseista, prozaik, dramaturg, tłumacz i literaturoznawca Jarosław Marek Rymkiewicz. - Każdy z pięciu ludzi pióra nominowanych do nagrody w kategorii Słowo zasługuje na te laury, ale miałbym kłopoty ze wskazaniem autora, który na przełomie XX i XXI w. tak wyraźnie zaznaczyłby swą obecność nie tylko w życiu kulturalnym, ale i w ogóle w życiu naszego narodu, jak Jarosław Marek Rymkiewicz - mówił w laudacji na cześć laureata przewodniczący kapituły Krzysztof Masłoń.

Podkreślił, że nagrodzony jest nie tylko "najwybitniejszym żyjącym poetą, znakomitym prozaikiem i dramaturgiem, wytrawnym tłumaczem i świetnym znawcą dziejów literatury, ale i niezrównanym eseistą - i polemistą". - Nazwa kategorii, w której ośmieliliśmy się - jako kapituła - zmierzyć i zważyć zasługi Rymkiewicza odnosi się do "słowa", a to jest pojęcie szersze niż poezja, dramat, proza. Szersze, ale i bardziej współczesne, gdyż obejmuje również obecność pisarza w mediach, a co za tym idzie - sposób komunikowania się autora z czytelnikami czy pisarza ze społeczeństwem. Dlatego taką furorę robiły wywiady przeprowadzane z panem Jarosławem - powiedział Masłoń.

Przypomniał, że 1 marca 2003 r. poeta napisał "swój bodaj najważniejszy wiersz powstały w postkomunistycznej Polsce: >>Warszawa Śródmieście - Milanówek godz. 23,42<<" Dodał, że dramatycznym dopełnieniem tego utworu będzie powstały po tragedii smoleńskiej, siedem lat później wiersz "Do Jarosława Kaczyńskiego".

Masłoń podkreślił, że pasją Rymkiewicza jest współczesność, "z tym, że nazwanie go pisarzem politycznym byłoby grubym błędem". - Proszę państwa, czytajcie Jarosława Marka Rymkiewicza. Jego wiersze, prozę, eseistykę. We współczesnej literaturze polskiej nie ma nic bardziej wartościowego, nie ma nic ciekawszego, nie ma nic lepszego - powiedział Masłoń.

Nagrodę odebrał syn laureata Wawrzyniec Rymkiewicz, którzy w imieniu ojca podziękował za wyróżnienie. Prezes Zarządu PAP Wojciech Surmacz podkreślił swoją radość z faktu uhonorowania nagrodą Jarosława Marka Rymkiewicza. "To wybitny twórca, który ogromnie na to wyróżnienie zasługiwał".

W kategorii Muzyka w kapitule znaleźli się kompozytorka, dyrygentka i była minister kultury i sztuki Joanna Wnuk-Nazarowa (przewodnicząca), kompozytor Krzysztof Penderecki, prezes Związku Kompozytorów Polskich Mieczysław Kominek, kompozytor i multiinstrumentalista Mateusz Pospieszalski oraz wokalistka Krystyna Prońko. Nominowani byli Jan Ptaszyn Wróblewski, Janusz Prusinowski, Agata Zubel, Marek Moś i Józef Skrzek.

Laureatem został saksofonista tenorowy i barytonowy, legenda polskiego jazzu Jan Ptaszyn Wróblewski. Kapituła uznała, że Wróblewski dostaje nagrodę - jak powiedziała w laudacji Joanna Wnuk-Nazarowa, która kierowała pracami kapituły w kategorii Muzyka - m.in. "za niezwykłą osobowość muzyczną", a także "za bezprecedensową obecność na jazzowej scenie od ponad 60 lat", "za kompozycje, które tworzyły i niezmiennie tworzą idiom polskiego jazzu", "za budowanie prestiżu polskiego środowiska jazzowego".

- Mówi się zazwyczaj o osobach, które urodziły się w 1936 roku i mają wielki dorobek: legenda za całokształt twórczości dostaje nagrody... Ale mamy do czynienia z czynnym jazzmanem - legendą niewątpliwie, ale również z człowiekiem, który nie wspomina przeszłości, nie słucha swoich starych płyt tylko cały czas je nagrywa - podkreśliła Wnuk-Nazarowa.

Odbierając nagrodę Wróblewski przyznał, że "zupełnie go zatkało". - Jestem naprawdę piekielnie stremowany, a równocześnie przerażony, ponieważ trzeba będzie teraz ciężko popracować, żeby zdyskontować ten zaszczyt, który mnie spotyka - mówił. Podziękował także kapitule nagrody, że potraktowała jazz jako "pełnoprawną sztukę".

W kategorii Obraz członkami kapituły byli dziennikarz i komentator sportowy Przemysław Babiarz (przewodniczący), historyk i krytyk sztuki Piotr Bernatowicz, fotografik Adam Bujak oraz dziennikarz Krzysztof Ziemiec. Nominowano Wojciecha Korkucia, Wawrzyńca Kostrzewskiego, Bolesława Pawicę, Zbigniewa Rytela i Krzysztofa Talczewskiego.

Laureatem został reżyser i scenarzysta teatralny oraz telewizyjny Wawrzyniec Kostrzewski. Przewodniczący kapituły w tej kategorii Przemysław Babiarz w laudacji na cześć laureata zwrócił uwagę, że "Wesele" Stanisława Wyspiańskiego, jest dla reżysera "mistrzowską inicjacją". - Kto podejmuje się jego inscenizacji staje w szranki z historią, z największymi i jeśli wyjdzie z tej próby zwycięsko staje się jednym z nich.(...) Dejmek, Grotowski, Wajda, Grzegorzewski, Hanuszkiewicz, Zamkow. To już budzi lęk wysokości - mówił Babiarz.

Podkreślił, że laureat nagrody "co najistotniejsze - odnalazł specyficzny język teatralny, klarowny i adekwatny, którym przemówił do widowni". - Tam spotykają się postaci mistrza Wyspiańskiego kreowane przez trzy pokolenia wspaniałych polskich aktorów, z którymi Kostrzewski znalazł wspólny język, których namówił i zainspirował do wejścia w labirynt znaczeń, skojarzeń i interpretacji - zauważył.

Kostrzewski odbierając wyróżnienie zaznaczył, że dla niego Wyspiański jest "fenomenem, który łączy miłość do Polski i jednocześnie bardzo krytyczne spojrzenie na największe świętości". - Wszyscy wiemy, że jest w +Weselu+ wpisana jakaś prawdziwa i głęboka tęsknota za wspólnotą. I chcę pozostać w duchu Wyspiańskiego i wierzyć w możliwość osiągnięcia takiej wspólnoty - mówił.

Laureatem Nagrody Specjalnej Mediów Publicznych został krytyk literacki, felietonista, erudyta, księgarz, bibliofil i aktor nieprofesjonalny Andrzej Dobosz. - Po pierwsze nikt nie pisze i nie mówi tak jak on. Wielu próbowało, wszyscy polegli. Ja coś o tym wiem - powiedział dramaturg Wojciech Tomczyk zapowiadając laureata. - Niczyja ironia nie jest tak chłodna i elegancka. Nikt nie opisuje paradoksów naszej niejasnej przecież sytuacji z taką lekkością i brawurą. Nikt wreszcie nie utrzymuje swoich czytelników, także licznych, niezłomnych psychofanów w stanie permanentnego niedosytu - wyjaśnił Tomczyk.

Podkreślił też, że Dobosz wybrał bardzo trudną pisarską drogę. - Otóż laureat pisze i mówi o innych pisarzach i to mówi o nich dobrze. Jest to zajęcie niewdzięczne i nad wyraz ryzykowne. To on ocalił od zapomnienia całe pokolenia twórców, przy okazji odkrył dla świata całe regały dobrych książek - ocenił dramaturg.

Podsumowując zaznaczył, że Dobosz jest nie tylko wybitnym pisarzem, ale także "oryginałem". - W świecie, w którym formy karleją, pojęcia się mieszają, a naturalny porządek rzeczy jest piętnowany jako przeżytek, oryginał to rzeczywisty skarb. Taki człowiek jest sterem, żeglarzem, okrętem - dodał Tomczyk.

Dobosz podkreślił, że to, iż znalazł się dzisiaj na tym miejscu zawdzięcza "wieloletnim wysiłkom nauczycieli, którzy usiłowali uformować jego umysł". - To im zawdzięczam wszystko - powiedział.

Nagrodą Specjalną Mediów Publicznych uhonorowano również reżysera i dokumentalistę Krzysztofa Talczewskiego. Werdykt ogłosił prezes TVP Jacek Kurski, który nazwał jego film "Niepodległość" najwybitniejszym filmem dokumentalnym ostatnich lat.

Dodał, że "dokument ten trzyma w napięciu do samego końca". - Było to możliwe dzięki niezwykłemu talentowi, świetnemu scenariuszowi, ale też niesamowitej konsekwencji w dotarciu do niewidzianych wcześniej filmów archiwalnych, które dzięki znakomitej technologii zostały odtworzone - powiedział Kurski.

- Dzięki temu mogliśmy zobaczyć znanych wcześniej z czarno-białych, przyspieszonych klatek filmów bohaterów naszej wolności. (...) To niezwykłe dzieło. Jestem dumny, że Telewizja Polska mogła uczestniczyć w propagowaniu tak udanego projektu - podkreślił prezes TVP.

Talczewski zaznaczył, że twórcom filmu "Niepodległość" bardzo zależało, żeby był on jak najbardziej obiektywny". - Żeby pokazywał Polskę 1918, 1919 roku w sposób jak najbardziej prawdziwy. Znalazły się tam wzruszające momenty pokazujące fragment polskiej historii - podkreślił.