powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Niech żyje Komuna!

"Manat. Romans podwodny" w reż. Klaudii Hartung-Wójciak, "RODOS" w choreografii Wojciecha Grudzińskiego i "Symfonia oddechowa. Jaśnienie" wg koncepcji Dobrawy Borkały, "Taki pejzaż" Vincenta Tirmarche'a i Agata Maszkiewicz w reż. Agaty Maszkiewicz oraz "Rozmowa o drzewach" w reż. Weroniki Szczawińskiej w Komunie// Warszawa. Pisze AK [Aneta Kyzioł] w Polityce.

Komuna Warszawa kończy 30 lat. Hasłem obchodów jest "Nie świętujemy, bo nie mamy czasu" (ale impreza urodzinowa, pod tytułem "Precz z Komuną", się odbyła) i faktycznie dzieje się dużo. Choćby pokazy efektów tegorocznych rezydencji artystycznych. W tym roku tematem przewodnim jest krajobraz - fizyczny, psychiczny, metafizyczny. W ciągu trzech wieczorów pokazano pięć spektakli. "Symfonia oddechowa. Jaśnienie" Dobrawy Borkały była dokładnie tym, co obiecuje tytuł - symfonią na oddechy odbywającą się niemal w ciemności. W "Takim pejzażu" Agata Maszkiewicz uczyła uważności na miejsca, ludzi i smaki, froterując sobą podłogę i ściany. Weronika Szczawińska z performerami i performerkami w "Rozmowie o drzewach" nie rozmawiali, tylko odgrywali drzewa. "Manat. Romans podwodny" Klaudii Hartung-Wójciak był surrealistyczną wycieczką w polską mentalność lat 90., napędzaną wizją Zachodu rodem z niezwykle wtedy popularnych harlequinów. A najciekawszy "RODOS" Wojciecha Grudzińskiego to porywająca, imprezowa wizja "Snu nocy letniej" na działce (tytuł to skrót od: Rodzinne Ogrody Działkowe Ogrodzone Siatką). Z bohaterami wożącymi się na łabędziu z opon, kiełbaskami czerwieniejącymi na grillu w promieniach zachodzącego słońca, królową nocy rodem z kabaretu Moulin Rouge i złotymi myślami w stylu "Na kłopoty i troski najlepsze są piosnki". Kto mógłby się temu oprzeć? Sto lat, Komuno!