powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Wrocław. "Emigranci" jadą do Irkucka

Spektakl "Emigranci" w reż. Stanisława Melskiego zaprezentowany zostanie 18 września w Irkucku na Międzynarodowym Festiwalu Teatru Współczesnego im. Aleksandra Wampiłowa.

Festiwal gości teatry z całego świata, m.in. Rosji, Francji, Izraela i Mongolii.

"Emigrantów" możecie zobaczyć 14 września na Scenie na Świebodzkim. Warto się pospieszyć - we wrześniu gramy tylko jedno przedstawienie!

***

O polsko-rosyjskimi spektaklu "Emigranci" Sławomira Mrożka rozmawiamy ze Stanisławem Melskim, reżyserem i odtwórcą roli AA.

Mrożek w polsko-rosyjskiej wersji językowej. Nie jest to trochę przewrotne?

- Ten pomysł nie zrodził się z przewrotności, raczej z doświadczenia. Tak się składa, że dokładnie 12 kwietnia mija osiem lat od premiery naszych "Emigrantów" we Wrocławiu w klubie Agora. W spektaklu gram z Wsiewołodem Czubenko, rosyjskim aktorem, z którym wcześniej występowaliśmy w przedstawieniu "Piaskownica". To właśnie wtedy zrodził się pomysł "Emigrantów. I dokładnie 12 kwietnia prezentowaliśmy ich w najstarszym rosyjskim teatrze narodowym - Tatrze Aleksandryjskim w Sankt Petersburgu. Jesteśmy bardzo dumni z tego powodu. Występowaliśmy już z tym przedstawieniem w Rosji dwa razy, ale to prawdziwe wyróżnienie. Teraz, 18 września po raz kolejny będziemy gościć w Rosji, tym razem w Irkucku.

Mrożek ani razu nie wymienia w sztuce nazw Polska czy Rosja. Tworząc przedstawienie dwujęzyczne, z Polakiem i Rosjaninem w obsadzie, nie odzieracie sztuki z magii domysłów i skojarzeń?

- Mrożek w pierwotnej wersji pisze o dwóch Polakach, którzy są w nieokreślonym kraju na emigracji. My nic nie zmieniamy w treści sztuki, poza tym, że jednym z bohaterów jest Rosjanin i mówi po rosyjsku, ale tekst jest przetłumaczony dosłownie, z zachowaniem sensu treści Mrożka. Zatem widz nadal może go swobodnie interpretować i wyciągać własne wnioski.

Czy treści przekazane w sztuce są dziś aktualne? Przecież to już blisko pół wieku od premiery.

- Bohaterami Mrożka są dwaj mężczyźni, którzy w jakimś kraju tkwią na emigracji. AA, którego gram - wyjechał z powodów politycznych. ZZ, przedstawiany przez Wsiewołoda - z zarobkowych. Myślę, że dziś również mamy różnych emigrantów mimo, że większość wyjeżdża za granicę "za chlebem". Chociaż rzeczywistość 1973 roku jest zupełnie inna niż dzisiaj, to jednak ludzie wyjeżdżają z podobnych przyczyn. Dziś łatwiej zostać emigrantem politycznym, bo łatwiej wyjechać za granicę. Tym nie mniej mamy i dziś takich uciekinierów, którzy uciekają wewnętrznie, zaszywają się gdzieś, bo nie zgadzają się z żadnym ustrojem, nasz AA mówi, że jest anarchistą. Odszedłem od realnego socjalizmu i dwóch bloków ustrojowych, jednak przedstawienie nadal znakomicie jest odbierane przez publiczność, bo Mrożek napisał to naprawdę ponadczasowo. Poza Polską i Rosją graliśmy je również na Litwie i tam też publiczność była nam bardzo przychylna. Ten spektakl jest po prostu o zderzeniu dwóch światów, a to temat ponadczasowy.

Polecamy również stronę internetową festiwalu http://www.dramteatr.ru/