powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Wrocław. Odpowiedź Teatru Polskiego na artykuł Gazety Wyborczej

Teatr Polski odpowiada na artykuł pt. "Marszałek wysyła kolejną kontrolę do Teatru Polskiego, bo radna PiS dopatrzyła się nieprawidłowości" opublikowany w wersji elektronicznej Gazety Wyborczej-Wrocław.

W odpowiedzi na pytania skierowane do mnie 2 września 2019 r. przez Gazetę Wyborczą, czyli de facto po ukazaniu się artykułu na portalu wroclaw.gazeta.pl odpowiadam co następuje:

W kontekście artykułu, który ukazał się na portalu wroclaw.gazeta.pl 30 sierpnia 2019 r. pod dwoma tytułami "Marszałek wysyła kolejną kontrolę do Teatru Polskiego" i "Teatr Polski we Wrocławiu - radna PiS dopatrzyła się nieprawidłowości", pragnę zwrócić uwagę, że nieprawidłowości, wskazane w interpelacji Pani Radnej Małgorzaty Calińskiej-Meyer, dotyczą lat 2017, 2018 oraz 2019. Obowiązki p.o. Dyrektora pełnię od grudnia 2018 r. i od tego momentu mogę odpowiadać za sytuację w TP.

W latach 2017-2018 w TP nadzór prowadził Organizator UMWD , a prowadzona w tym czasie polityka kadrowa objęta była więc nadzorem Marszałka, realizował ją poprzedni Dyrektor. Przypisywanie odpowiedzialności obecnemu dyrektorowi jest manipulowaniem faktami.

Pracownicy, których dotyczy pytanie, a którzy wymienieni zostali w przywołanym artykule, otrzymywali wynagrodzenie zgodnie z umową o pracę. W związku z przeprowadzoną analizą dotyczącą racjonalizacji zatrudnienia w obszarze artystycznym, biorąc pod uwagę aktualny i planowany repertuar a także przyszłe potrzeby TP, podjęte zostały stosowne działania. Sytuacja, w której aktorzy zatrudnieni są w kilku teatrach (co nie zawsze jest oczywiste dla dyrektorów tych instytucji i dowiadują się o tym fakcie z prasy), nie grają w TP a pobierają co miesiąc wynagrodzenie z tytułu umowy o pracę wymaga uregulowania także w kontekście dyscypliny wydatkowania środków publicznych, jak i etyki pracy, która powinna cechować publiczną instytucję kultury. Niezrozumiały jest więc atak na p.o. dyrektora, jak i uzasadnianie konieczności odstąpienia od tych działań przez wzgląd na fakt, iż wskazani aktorzy są członkami związku zawodowego Inicjatywa Pracownicza, który jak wynika z Pani artykułu jest na tyle słaby, że jego reprezentatywność jest zagrożona.

Odnosząc się do pozostałych kwestii poruszonych w artykule, który ukazał się bez oczekiwania na udzielone przeze mnie odpowiedzi na Pani pytania informuję:

- Pan Krzysztof Kopka - nie jest dyrektorem artystycznym, nigdy nie pełnił takiej funkcji

- Nie miałem możliwości "tłumaczyć się Marszałkowi" ponieważ, pomimo wielokrotnie podejmowanych przeze mnie prób przedstawienia bieżącej sytuacji TP na przestrzeni ostatnich tygodni nie doszło do spotkania z Panem Marszałkiem.

- Jedyna podjęta przez Marszałka decyzja w sprawie Teatru dotyczyła odmowy wyjazdów służbowych Dyrektorowi dotyczących przygotowywanych wniosków z tzw. mechanizmu norweskiego, spotkania

w Ministerstwie Cyfryzacji związanego z projektem digitalizacji oraz spotkań z potencjalnymi realizatorami.

- Wyjątkowo niepokojących jest brak decyzji dotyczącej rozstrzygnięcia konkursu na Dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu, który miał objąć stanowisko 1 września 2019 r., a decyzja co do wyboru miała zostać podjęta do 31 sierpnia 2019 r. Jako pełniący obowiązki Dyrektora nie jestem informowany na ten temat. Decyzja o kontroli nie powinna być argumentem na rzecz dalszego wstrzymywania procedury konkursowej. Wielomiesięczna destabilizacja Teatru Polskiego we Wrocławiu, która dziś związana jest z przedłużaniem wyboru dyrektora o kolejne miesiące doprowadziły do sytuacji, w której potencjalni sponsorzy obawiają się deklarowania współpracy z naszym Teatrem na najbliższy i kolejne sezony.

- Nieprawdziwe są informacje o "kolejnych" problemach TP. Informuję, że Teatr Polski we Wrocławiu jak na obecny, zbyt niski, poziom dotacji z UMWD funkcjonuje sprawnie, a negatywny komunikat formułowany w przywołanym artykule p. Kozioł, jest sprzeczny ze stanem faktycznym i narusza dobro teatru. W porównywalnym okresie w 2018 r. teatr posiadał ponad 1 milion zł zadłużenia. Obecnie, na skutek prowadzonych intensywnie działań zarządczych, pomimo braku dodatkowych środków ze strony UMWD, teatr nie ma zadłużenia, realizowany jest zaplanowany repertuar, rośnie sukcesywnie frekwencja na spektaklach, na wszystkich 3 scenach. Zaplanowany jest repertuar na kolejne sezony.

Warto podkreślić, że interpelacja Radnej, Małgorzaty Calińskiej - Meyer zawierała szereg innych, znacznie ważniejszych kwestii, kluczowych dla funkcjonowania teatru dziś i w przyszłości, niestety kwestie te zostały w artykule pominięte.

Odpowiedź udzielona dnia 3 września 2019 r. przez p.o. Dyrektora Kazimierza Budzanowskiego.

***

ZADANE PYTANIA (w treści maila poniżej):

Temat: Pan dyrektor Kazimierz Budzanowski

Data: Mon, 2 Sep 2019 08:15:14

Mam pytania:

1 związane z interpelacją radnej sejmiku Małgorzaty Calińskiej -Mayer, która zapytała marszałka o wynagrodzenie dla artystów, którzy nie świadczyli pracy, a w latach 2017 - 2019 pobierali wynagrodzenie.

Z informacji, których udzielił marszałek wynika, że dotyczyło to sześciu osób i kwoty ponad 416 tys. zł.

Proszę wyjaśnić, czy te sześć osób faktycznie nie świadczyło pracy w Teatrze Polskim? Na jakich zasadach otrzymywały wynagrodzenie?

Drugi temat związany jest z planami zwolnienia z TP czterech osób: Adama Cywki, Agnieszki Kwietniewskiej, Katarzyny Strączek i Joanny Woźnickiej. Jaki jest powód Pana decyzji? Czy ma to związek - jak twierdzi szef Inicjatywy Pracowniczej - z osłabieniem tego związku w Teatrze Polskim?

Magdalena Kozioł, Gazeta Wyborcza Wrocław