powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Płock. Nowy sezon w Teatrze Szaniawskiego

Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku zyskał jeden z najnowocześniejszych w Europie systemów oświetleniowych i dźwiękowych. Jego możliwości zostaną wykorzystane m.in. podczas czterech premierowych spektakli, które placówka planuje w pierwszej połowie sezonu 2019-20.

Jak zapowiedział na wtorkowej konferencji prasowej Marek Mokrowiecki (na zdjęciu), dyrektor płockiego Teatru Dramatycznego, jednym z premierowych przedstawień będzie "Rodzina" Antoniego Słonimskiego w reżyserii Rafała Sisickiego - sztuka po raz pierwszy zostanie tam wystawiona 5 października.

- Wziąłem tę sztukę na warsztat naszego teatru dlatego, że jest ona diabelnie aktualna, mimo, że osadzona w realiach Polski przedwojennej. To sztuka prześmiewcza, komedia o tym, jak jesteśmy różni, co jest aktualne niesłychanie w dzisiejszych czasach - podkreślił Mokrowiecki. Zaznaczył, iż ma nadzieję, że tamtejsza inscenizacja "Rodziny", sztuki wystawionej po raz pierwszy w 1933 r., "będzie przemawiała współczesnym językiem".

Zastępca dyrektora płockiego Teatru Dramatycznego Wojciech Jasiński poinformował, że placówka ta zakończyła projekt modernizacji osprzętu elektrycznego i akustycznego i obecnie jest jednym z najlepiej wyposażonych teatrów w tym zakresie.

- Możemy teraz przeprowadzić najbardziej skomplikowane wizualizacje świetlne. Jesteśmy w stanie sprostać także wszelkim wymaganiom, dotyczącym koncertów muzycznych najlepszych wykonawców. Warunki techniczne, którymi dysponujemy pozwalają nam zrobić to, co dzieje się na najlepszych scenach w Polsce i w Europie. Mamy wysokiej jakości sprzęt - wyjaśnił Jasiński.

Jak powiedział, prace modernizacyjne osprzętu elektrycznego i akustycznego trwały w płockim Teatrze Dramatycznym dwa lata i zrealizowane zostały dzięki dofinansowaniu ze środków samorządu Mazowsza w wysokości ponad 7, 8 mln zł - modernizacja obejmowała m.in. oświetlenie i nagłośnienie sceny dużej i sceny małej, studio nagrań oraz system inspicjenta.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej dyrektor płockiej sceny wśród czterech nowych spektakli, które pojawią się tam w pierwszej połowie sezonu 2019-20, zaanonsował: "Tajemniczy Ogród" Frances Hodgson Burnett w reżyserii Stefana Szaciłowskiego - premiera 15 września; monodram "Skowronek" według poezji Cypriana Kamila Norwida i Kazimierza Józefa Węgrzyna w reżyserii i wykonaniu Barbary Misiun - 26 października oraz "Hotel Westminster" Ray'a Cooney'a w reżyserii oraz z udziałem Jerzego Bończaka - 31 grudnia.

Mokrowiecki przedstawił również aktora młodego pokolenia, który dołączył do zespołu płockiego Teatru Dramatycznego - to Adam Gradowski, płocczanin, tegoroczny absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi.

- Ciekawostka, z której jestem niesłychanie dumny - Adam jest potomkiem brata słynnego Antolka Gradowskiego - powiedział dyrektor płockiej sceny, przypominając postać najmłodszego z poległych w czasie obrony Płocka przed armią bolszewicką w sierpniu 1920 r., wówczas 14-letniego harcerza.

- To był brat mojego pradziadka. Jestem dumny z tego pokrewieństwa, że był taki człowiek w rodzinie - podkreślił Adam Gradowski. - Może z tego jeszcze skorzystamy - dodał Mokrowiecki, odnosząc się do przyszłych teatralnych projektów z udziałem młodego aktora płockiej sceny.