powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Małopolskie. 4 mln zł na podwyżki dla pracowników instytucji kultury

Prawie 4 miliony złotych przeznaczono w bieżącym roku na podwyżki dla pracowników 22 instytucji kultury w Małopolsce - poinformował we wtorek (27 sierpnia) marszałek województwa Witold Kozłowski. Jest to odpowiedź na ich postulaty, m.in. systemowego rozwiązania kwestii płacowych.

- To jest dopiero pierwszy krok, planujemy uporządkowanie obszaru wynagrodzeń, ale w perspektywie czasowej. W tym roku przeznaczyliśmy blisko cztery miliony złotych na podwyżki - poinformował we wtorek w Krakowie marszałek województwa małopolskiego Witold Kozłowski.

Podczas konferencji prasowej zaznaczył, że chodziło przede wszystkim o wyrównanie różnic w wynagrodzeniach w poszczególnych placówkach. Podkreślił, że wsparcie nie obejmuje osób najlepiej zarabiających, szczególnie kadry kierowniczej. - Staramy się dokonać poważnej zmiany (...), musimy to zrobić w cyklu kilkuletnim, żeby w sposób zasadniczy dokonać zmiany wynagrodzeń - wskazał.

Z kolei członkini zarządu województwa małopolskiego Anna Pieczarka przypomniała, że rozmowy z przedstawicielami związków zawodowych w tej sprawie trwały od ubiegłego roku. - Podwyżki w kwocie czterech milionów złotych zostały rozdysponowane do 22 instytucji kultury urzędu marszałkowskiego. Były one dedykowane przede wszystkim osobom, które najmniej zarabiają - dodała.

Zdaniem przewodniczącego NSZZ "Solidarność" w Małopolsce Wojciecha Grzeszka, wraz ze zmianą na stanowisku marszałka i zarządu nastąpiła zmiana "filozofii wokół pracowników kultury". - Program zakrojony na wiele lat, oczywiście realizowany stopniowo, w miarę możliwości budżetu województwa, zakłada przede wszystkim zwrócenie uwagi na ludzi. Bo to ludzie tworzą te instytucje, to oni decydują o ich sukcesie i na co dzień w nich pracują - mówił.

W ocenie związkowców problem niskich płac w tego typu instytucjach jest poważny. Zwracał na niego uwagę przewodniczący Sekcji Krajowej Muzeów i Instytucji Ochrony Zabytków Andrzej Rybicki. Przewodniczy on także Ogólnopolskiemu Komitetowi Protestacyjnemu Dziady Kultury, który apeluje o zmianę tej sytuacji. Działacz podkreślił, że "dyskryminacja finansowa pracowników instytucji kultury" występuje nie tylko w placówkach podległych marszałkowi, ale także w instytucjach państwowych i samorządu miejskiego.

- W tej chwili jest to znaczący i bardzo odczuwalny - bo takie mamy sygnały od naszych członków Solidarności+i pracowników - krok do przodu - mówił Rybicki. - Kultura ludźmi stoi - i tym, co ci ludzie wytworzą, a nie murami, nie eventami, tylko tym, co pracownik instytucji kultury potrafi wytworzyć, pokazać społeczeństwu, przetworzyć i zaprezentować mieszkańcom naszego województwa" - wskazywał. Wyraził również nadzieję, że "w którymś momencie będzie można powiedzieć, że skończyła się dyskryminacja finansowa pracowników kultury.

Z tegorocznego wsparcia najbardziej skorzystały instytucje działające w stolicy Małopolski, m.in. filharmonia krakowska, która otrzymała ponad 600 tys. zł, Opera Krakowska - z kwotą ponad 580 tys. zł i wojewódzka biblioteka publiczna z sumą ponad 460 tys. zł.