powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Sylwestrowe baloniki

Aby jakoś udźwignąć "Lalkę" Klemma przebrałem się za facecjonistę, Stańczyka albo nawet za samego Antoniego Słonimskiego, który w felietonie teatralnym wyznał: "O przedstawieniu Pociąg nic napisać nie mogę, ponieważ w pociągu tym miałem miejsce sypialne". Przebrałem się tedy, lecz minął dzień zaledwie i nie bawią mnie fatałaszki wtorkowe, gdyż od dłuższego czasu nie bawi mnie okołoteatralne jajcarstwo jako takie - pisze Paweł Głowacki w miesięczniku Kraków.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».