powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Warszawa. "Na jednej strunie: Malczewski i Słowacki" w Muzeum Narodowym

- Malarstwo Jacka Malczewskiego było od początku przesiąknięte symboliką dzieł wielkiego wieszcza Juliusza Słowackiego - powiedział wicepremier, szef MKiDN prof. Piotr Gliński podczas otwarcia pokazu "Na jednej strunie: Malczewski i Słowacki" w cyklu Skarby Muzeum Narodowego w Warszawie.

Podczas środowego wernisażu odczytano list marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, który złożył wyrazy uznania "wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie tego interesującego przedsięwzięcia". "Jestem bowiem przekonany, że kolejny pokaz z cyklu Skarby Muzeum Narodowego w Warszawie cieszyć się będzie dużym zainteresowaniem. Tym większym, że jest to wyjątkowa okazja do poznania dzieł niedostępnych na co dzień dla zwiedzających, a zarazem cenne świadectwo fascynacji Jacka Malczewskiego poezją Juliusza Słowackiego. Należy przy tym podkreślić, że obaj twórcy zajmują wyjątkowe miejsce w naszej kulturze i narodowej świadomości" - napisał Kuchciński.

Dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie prof. Jerzy Miziołek poinformował, że placówka ma 140 obrazów Jacka Malczewskiego, z których większość znajduje się w magazynie. - Posiadamy wspaniałą kolekcję rysunków i akwarel, w tym rysunków samego Juliusza Słowackiego. Wszystko to razem złożyło się na pokaz, którego głównym przesłaniem jest idea. Jak państwo zobaczycie, to jest wystawa, która w naprawdę dużym stopniu mówi o Niepodległej - zaznaczył.

- Dziś na tej jednej strunie gramy po to, żeby powiedzieć o tej wspólnocie idei, która emanuje z twórczości obydwu - podsumował Miziołek.

Jak podkreślił kurator pokazu dr Piotr Kopszak, Malczewski jest "szczególną postacią w polskiej sztuce". - Pisząc o Malczewskim, wypróbowano już chyba wszystkie teorie, które pojawiały się w humanistyce (...). My chcieliśmy zwrócić uwagę na jeden aspekt twórczości. Właściwie to jest powrót do źródeł, czyli tego co najważniejsze w początkowej fazie rozwoju talentu Malczewskiego. Jego ojciec, który był wielbicielem Słowackiego, a także przyjaciele w Krakowie sprawili, że Słowacki dla Malczewskiego stał się twórcą absolutnie najważniejszym. Zobaczą państwo na wystawie obrazy, które zestawiliśmy z tekstami Słowackiego - powiedział.

Minister Gliński zwrócił uwagę, że muzeum posiada "olbrzymie zbiory, które na ogół niestety - z oczywistych może względów - są w magazynach, ale powinny być częściej pokazywane". - Widzieliśmy już Picassa, czyli szkice ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie. Teraz mamy okazję zobaczyć rysunki, a przede wszystkim wspaniałe obrazy Malczewskiego, ale także rysunki Słowackiego. Przypomniał, że malarstwo Malczewskiego było od początku "przesiąknięte Słowackim" - symboliką dzieł wielkiego wieszcza.

Szef MKiDN wyraził nadzieję, że pokaz spodoba się nie tylko warszawiakom. - Ta wystawa będzie podróżowała po Polsce - powiedział. Wyraził nadzieję, że podobnie zostaną zaprezentowani inni artyści "na przykład Witkacy, którego bardzo wiele obrazów, dzieł jest w magazynach".

Wystawa "Na jednej strunie" została skomponowana wokół takich tematów, jak: "Malarz Słowackiego", "Malczewski w Lanckorońskim Rozdole", "Wielkopolskie tropy pamięci o Jacku Malczewskim". Znajdują się na niej rzadko pokazywane rysunki Słowackiego i Malczewskiego pochodzące ze zbiorów MNW. Ekspozycja zawiera m.in. młodzieńcze prace stanowiące świadectwo zainteresowań artystycznych przyszłych wybitnych twórców m.in. sztuką dawnych mistrzów, wśród nich Rafaela Santi.

Wystawa potrwa do 18 sierpnia. Towarzyszyć jej będzie program edukacyjny.