EN

10.11.1992 Wersja do druku

Nasz "Człowiek z La Manchy"

Ten song może śpiewać tylko je-i den bohater - Don Kichot z La Manchy powołany do życia przez Cervantesa, a przeżywający nowy przypływ sławy za sprawą światowego musicalu. "Człowiek z La Manchy" z muzyką Mitcha Leigha, librettem Dale'a Wassermana i piosenkami Joe Daricka w przekładzie Antoniego Marianowicza i Janusza Minkiewicza doczekał się premiery na podatnej ostatnio na musicalowe zakusy scenie lubelskiego Teatru im. Osterwy. Reżyserem mającego premierę 11 listopada spektaklu jest Andrzej Rozhin - zarazem autor plastycznej koncepcji całości, niezmiernie ponoć udanej i intrygującej. Znakomity kostiumolog - Ewa Żylińska, choreograf - Jacek Tomasik, asystent scenografa Ireneusz Salwa i kierownik muzyczny - Mieczysław Mazurek współpartnerują w tworzeniu tego muzycznego widowiska. Główne role to w tym spektaklu wielkie wyzwanie i odpowiedzialność. Była silna konkurencja przy obsadzaniu kluczowych partii. Nie wiemy jeszcze który z dwóch Don Kichotó

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Kurier Lubelski

Autor:

f

Data:

10.11.1992

Realizacje repertuarowe