powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Warszawa. Premiera "Na Zachodzie bez zmian" w Teatrze WARSawy

- Najbardziej fascynuje mnie to, jak można przerobić młodego, wrażliwego człowieka w maszynę do zabijania - powiedziała PAP Karolina Kirsz, reżyser nowego przedstawienia "Na Zachodzie bez zmian" wg powieści Remarque'a. Premiera spektaklu w Teatrze WARSawy - w czwartek.

- Ta powieść jest przerażająca, bo pokazuje, że wojna nie jest jakimś zmaganiem superbohaterów - lecz jest jednym, wielkim okrucieństwem, które polega nie tylko na tym, że się pada ofiarą okrucieństwa, ale także i na tym, że się to okrucieństwo zadaje - powiedziała we wtorek PAP reżyser przedstawienia.

- Najbardziej fascynuje mnie to, jak można przerobić młodego, wrażliwego człowieka w maszynę do zabijania - podkreśliła.

Kirsz zaznaczyła, że jej spektakl to "ironiczny hołd oddany głupocie i chciwości, które są tak naprawdę czymś przerażającym". - To przedstawienie o tęsknocie za wojną, która coraz bardziej się uaktywnia zwłaszcza wśród młodych ludzi, którzy nie mają możliwości samorealizacji w innych sferach niż przestrzeń agresji - dodała.

Zwróciła uwagę, że przesłanie powieści Ericha Marii Remarque'a jest pacyfistyczne. - Nas przeraża gatunek ludzki, który jest w stanie spowodować takie sytuacje, jak te opisane przez Remarque'a - oceniła. - Ale mnie intryguje coś więcej - po kilkudziesięciu latach w strefie geograficznej, w której tej wojny nie ma - nagle spotykamy ludzi, którzy są w stanie sobie wyobrazić, że na wojnie pewnie jednak nie było tak źle i może już czas, by uporządkować świat na nowo - mówiła.

Kirsz przyznała, że w teatrze chętnie posługuje się różnymi stylistykami. - Wydaje mi się, że ze zderzenia różnych jakości powstaje jakaś wartość. W tym spektaklu mamy również piosenki, które są ironiczne, być może nawet szydercze - wyjaśniła. - Tworzymy ten nasz świat na dwóch planach. Pierwszy plan - to plan powieści Remarque'a, czyli narracja o chłopcach namówionych do wielkich czynów wojennych przez swojego nauczyciela. Natomiast drugi plan dzieje się współcześnie i ukazuje grupę rekonstrukcyjną, która bawi się w wojnę. Mamy więc wojnę prawdziwą i wojnę wyobrażoną - powiedziała reżyser.

Scenariusz i reżyseria Karolina Kirsz. Scenografię i kostiumy zaprojektowała Ola Sempruch. Muzykę skomponował Jacek Mazurkiewicz. Występują: Rafał Gorczyca, Filip Krupa, Aleksandra Matlingiewicz, Jolanta Olszewska, Karol Olszewski i Radomir Respondek.

"Wzniosłość? Męstwo? Przygoda? Patriotyczny obłęd? Grupa uczniów zostaje namówiona do spełnienie patriotycznego obowiązku. Mamieni wizją bohaterstwa i wielkimi słowami o wspólnej sprawie zaciągają się do armii, by poznać, czym jest śmierć w okopach, wszy, głód i szeroko rozwarte oczy zabijanego wroga. Czym jest ból i amputowanie kończyn, czym jest strach i bestialstwo. Zostają z nich strzępy i kikuty, ponieważ pokłóciło się kilku możnych tego świata i przyszedł czas, aby wyrównać rachunki..." - czytamy w zapowiedzi spektaklu.

"Wojna sprawia, że dotychczasowy system wartości staje się śmieszny i nieprzydatny. To doświadczenie, którego nie da się wymazać i które determinuje wszelkie międzyludzkie relacje i zachowania. Wojna zostaje w człowieku o wiele dłużej niż trwają same zmagania wojenne. Spektakl to niekończące się echa z frontu, to opowieść o zabijaniu w pojedynczych kadrach" - napisano na stronie teatru.

Przedstawienie zrealizowano w ramach programu "Społeczna Scena Debiutów".

Premiera "Na Zachodzie bez zmian" - 27 czerwca w Teatrze WARSawy.