powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Spirala sacrum i profanum

"Spirala" w chor. Any Zavali i Oscara Natersa z Integro Grupo de Arte w Peru na XV Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Tańca Zawirowania w Warszawie. Pisze Barbara Tuszyńska.

Miękkie światło opromienia stojący z prawej strony stół pokryty trzema płachtami tkaniny w odcieniach szarości. Kobieta w bieli powoli i ostrożnie odkrywa pierwszą warstwę, jakby pod nią leżało ciało zmarłego, które miałaby zidentyfikować i nawiązać z nim ostatni kontakt. Czule dotyka tkaniny i wykonuje tajemnicze gesty przypominające rzucanie zaklęcia.

W ramach jubileuszowego XV Festiwalu Zawirowania 18 czerwca 2019 warszawska publiczność miała okazję obejrzeć podsumowujący trzydzieści lat pracy artystycznej spektakl "Spirala" pochodzącej z Peru Integro Grupo de Arte. Tancerka Ana Zavala zaprosiła widzów do krainy swoich wspomnień i głębokiej refleksji na temat przemijania oraz do poszukiwań tego, co utracone.

Za pomocą multimedialnych wizualizacji i nagrań fragmentów archiwalnych performansów grupy kobieta przenosi nas w inny wymiar. Siedząc na stole ogląda iluminujące, rozgwieżdżone niebo. Zaczyna swoją podróż. Zaraz potem na ekranie człowiek w białych bokserkach płynnie schodzi w dół po metalowych stopniach. Oddala się od świata żywych do podziemi. Ów mężczyzna powraca jeszcze w kolejnym fragmencie, kiedy to synchronicznie, krok w krok, podąża za kobietą. Tancerka chwyta w ręce taśmę filmową i zaczyna ją rozwijać. Chce wrócić pamięcią do chwil, które lada moment odejdą na zawsze, utrwalić odchodzące w niepamięć, umierające obrazy.

Powoli zdejmuje białą szatę. Najpierw górną część, potem dolną. Ubiór składa się z kawałków tkanin, które starannie rozkłada na stole i składa w kostkę. Biel jest tu kolorem żałoby w rozumieniu pamięci o zmarłym. Tancerka pozostaje w prześwitującej beżowej bluzce i lejącej się jasnej halce. Wykonywane przez nią czynności i gesty przypominają rytuał przejścia, w którym zmiana odzienia, jako podkreślenie niecodziennego charakteru wydarzenia, jest niezwykle istotna. Według Eliadego rytuał przywraca pierwotny mit, uaktualniania przeszłość, ożywia ją. Posiada moc aktywnego działania w świecie i możliwość przemiany uczestników rytuału.

Poprzez mity i obrzędy do codziennej, świeckiej rzeczywistości przenika sacrum, którego objawienie Eliade nazwał hierofanią. W momentach granicznych sfery sacrum i profanum przenikają się. W spektaklu obrazuje to wieloznaczne potraktowanie rekwizytów, między innymi stołu. W tle słychać odgłosy codziennych czynności takich jak dźwięk posługiwania się sztućcami czy gotująca się woda, która potem wlewana jest do naczynia. Idąc głębiej, stół od początku performansu jest miejscem spotkania życia i śmierci, miejscem spoczywania zwłok. Ołtarz - stół ofiarny w kulturach tradycyjnych był miejscem kultu, na którym składane były ciała. Wreszcie, w spektaklu tancerka używa stołu jako zwykłej ławki do ćwiczeń fizycznych.

Kolejnym istotnym rekwizytem jest stojąca po lewej stronie sceny drabina. Performerka wspina się po niej i układa na jej szczycie cegły. Oniryczna drabina jakubowa to axis mundi - pionowa oś, kosmiczna droga łącząca odległe światy, ziemię i niebiosa. Jest niczym totem, czy święta góra, miejscem spotkania z transcendencją. Uosabia pragnienie odkrycia prawdy i dążenia do absolutu.

Sarcum, jak twierdził Eliade, jest wszak także częścią struktury ludzkiej świadomości. Może manifestować swą obecność pod wieloma postaciami, także zwierzęcymi. W pewnym momencie poszukiwany przez tancerkę duch przejmuje nad nią kontrolę. Kobieta wciera we włosy pokrywający scenę kurz wspomnień. Chodzi na czworakach tytułowym spiralnym, kolistym ruchem. Jej ciało przechodzą konwulsje, porusza się coraz szybciej, prostuje się do wysokich palców. W tle wyświetlana jest animacja przedstawiająca polującego jaguara. Jaguar, król amazońskiej dżungli i przewodnik szamanów, uznawany jest przez nich za bóstwo świata podziemnego. Symbolizuje wewnętrzną siłę i posiadaną moc.

Pomimo poruszanej przez Integro Grupo de Arte trudnej tematyki śmierci i odchodzenia, spektakl nie emanuje rozpaczą. Jest refleksją nad cyklicznością życia i śmierci i próbą pogodzenia się z kolejami ludzkiego losu. Współczesna kultura Peru - mozaika rdzennych wpływów indiańskich z europejskimi i azjatyckimi daje artystom nieograniczone możliwości czerpania inspiracji. Wielość rekwizytów i operowanie ciepłym światłem nadaje oglądanym obrazom niezwykłej plastyczności. Choreograf, Oscar Naters, zajmował się wcześniej także sztukami wizualnymi i video-art, środki wyrazu dobrał więc z niezwykłą starannością. Ruch, prosty i codzienny, znajduje się tu na drugim planie. Najważniejsze jest to, co niewidoczne.