powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Niemcy. Rene Pollesch zostanie dyrektorem Volksbuehne w Berlinie

Reżyser i dramaturg Rene Pollesch zostanie dyrektorem jednego z najważniejszych niemieckich teatrów - berlińskiego Volksbuehne. Scena przeżywała w ostatnich latach gwałtowne turbulencje w związku z buntem zespołu przeciwko kierownictwu.

O nowym otwarciu w Volksbuehne poinformował oficjalnie w środę minister landu Berlin odpowiedzialny za kulturę Klaus Lederer. Pollesch ma objąć kierownictwo w sezonie 2021/22. Reżyser, który był obecny na konferencji prasowej przy placu Róży Luksemburg zapowiedział stworzenie teatru autorskiego, spotkania z zespołem i zaapelował o wspólny wysiłek dla przywrócenia instytucji artystycznego poziomu, któremu zawdzięcza swoją renomę.

Rene Pollesch zapowiedział, że wraz z nim do teatru wrócą rozpoznawalni w Niemczech aktorzy, tacy jak Martin Wuttke (grał m.in. Adolfa Hitlera w Bękartach Wojny Quentina Tarantino), Kathrin Angerer, Fabian Hinrichs, Franz Beil, Christine Gross i Sophie Rois.

"Cieszymy się z ponownego spotkania" - możemy przeczytać na Twitterze Volksbuehne. Pollesch nie jest bowiem debiutantem w berlińskim teatrze. W latach 2001-07 kierował jedną z jego scen - Praterem w najmodniejszej dzielnicy niemieckiej stolicy - Prenzlauer Berg.

Zarówno władze Berlina, jak i wierna publiczność teatru - dla której ma on status kultowego - liczą, że nominacja zakończy dwuletni chaos w Volksbuehne. W 2017 roku, po wygaśnięciu kontraktu legendarnego i uwielbianego przez miłośników teatru Franka Castorfa, kierownictwo powierzono placówki Belgowi Chrisowi Derconowi - specjaliście od galerii. Referencje z Tate Modern okazały się jednak niewystarczające, żeby udźwignąć zadanie. Brak rozeznania w tej dziedzinie sztuki i rażąca niegospodarność doprowadziły do buntu zespołu i 6-dniowej okupacji teatru. Dercon zrezygnował kilka miesięcy przed końcem swojego pierwszego sezonu w 2018 roku.

Od tamtej chwili Volksbuehne ma jedynie dyrektora pełniącego obowiązki. Został nim Klaus Doerr. Znawcy zgodnie przyznają, że udało mu się "jako tako" opanować sytuację i doprowadzić teatr do funkcjonowania. Dzięki gościnnym występom, Volksbuehne może poszczycić się przyzwoitymi wynikami sprzedaży biletów. Słowem, Doerr prowadzi solidny miejski teatr, w którym nie ma mowy o wyrazistym profilu artystycznym, ani tym bardziej o rozpoznawalnej autorskiej kresce. Na dłuższą metę był zatem nie do przyjęcia. Szczególnie, że jego relacje z zespołem pozostały chłodne.

Historia Volksbuehne sięga 1914 roku. Ekspresowo szybka budowa (16 miesięcy) częściowo była finansowana ze składek robotników - teatr był w końcu przeznaczony dla nich, zgodnie ze sloganem: "sztuka dla ludu". Premiera nie przebiegła jednak tak gładko, jak budowa. Obrotowa scena odmówiła współpracy i zamiast patetycznego dzieła Goethego "G"tz von Berlichingen" zespół na poczekaniu odegrał komedyjkę "Gdy młode wino zakwita" Bjoernstjerne'a Bjoernsona.

Nie przeszkodziło to jednak wywalczyć Volksbuehne w następnych latach miana jednego z najlepszych teatrów w Niemczech, a nawet w Europie. Jest to przede wszystkim zasługa wyrazistych osobowości na jego czele: Erwina Piscatora, Benno Bessona, czy wspomnianego już Franka Castorfa.

Nominacja Rene Pollescha, który nota bene był uczniem Andrzeja Wirtha - współtwórcy nowoczesnego niemieckojęzycznego teatru - to powrót do sprawdzającego się w tym miejscu przepisu.

"Od końca ery Castorfa upłynęły cztery lata. Można więc łatwo odeprzeć zarzuty, że powołanie Pollescha to efekt nostalgii i próba niemożliwego powrotu do starych dobrych czasów. Jedno jest pewne, nie należy się po nim spodziewać charakterystycznego dla obecnego kierownictwa stawiania nieco zbyt niskich wymagań intelektualnych publiczności. Cała reszta to ryzyko z otwartym zakończeniem - co innego byłoby poniżej godności Voksbuehne" - puentuje nominację krytyk teatralny Peter Laudenbach na łamach monachijskiego dziennika "Sueddeutsche Zeitung".

Polskiej publiczności Rene Pollesch znany jest z występów na festiwalach, m.in. wrocławskim "Dialogu"; w TR Warszawa wyreżyserował trzy autorskie spektakle: "Ragazzo dell'Europa", "Jackson Pollesch" i "Kalifornia/Grace Slick"