powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Warszawa. Pierwsza premiera w ramach Biennale Warszawa 2019

7 czerwca o godzinie 19.00 w Teatrze Powszechnym im. Zygmunta Hübnera odbędzie się premiera sztuki "Uchodźczynie" Katarzyny Szyngiery, jednej z najbardziej utalentowanych reżyserek młodego pokolenia.

Ten współtworzony z uchodźczyniami z całego świata spektakl porusza nie tylko temat emigracji, ale również tego co wszystkich ludzi, mimo różnic kulturowych, łączy. "Uchodźczynie" Katarzyny Szyngiery opowiadają o wspólnych nadziejach i obawach, lękach i marzenia... a także murach, które zburzyć może tylko szczera rozmowa. Spektakl odbywa się w ramach trwającego właśnie "Zorganizujmy swoją przyszłość" - Biennale Warszawa 2019.

Kim jestem? Co mnie, trzydziestoletniego, wychowanego między ołtarzem a biało-czerwoną opaską Polaka, może łączyć z Abdulem, sprzedawcą owoców z irackiego Mosulu, Agrin - przykładną matką siedmiorga dzieci z kurdyjskiego Afrinu, lub Aishat, młodocianą uciekinierką z Czeczenii? Czy kiedy los przewrotny sprawi, że usiądziemy przy jednym stoliku, zapadnie niezręczna, pełna lęku i niezrozumienia cisza, czy też dzielące nas kulturowe mury rozsypią się pod naporem zwykłych ludzkich pragnień? I czy my, Polacy, wyciągnęliśmy wnioski z tułaczej historii, która rozrzucała nas przez wieki między Syberią a Ameryką? Na to, jak i na wiele innych pytań stara się odpowiedzieć Katarzyna Szyngiera w swojej najnowszej sztuce "Uchodźczynie".

W internecie trudno znaleźć statystyki na temat żyjących w Polsce uchodźców... Jakby rządzącym wygodnie było zapomnieć o istnieniu tego "problemu", gwaranta medialnej burzy i gwałtownych emocji. Emigracja, temat tabu XXI wieku, pojawia się w społecznej świadomości tylko czasem, z okazji wyborów, zwykle w formie karykaturalnie złowrogich ostrzeżeń tworzonych przez prawicowe media i polityków. Niezależnie jednak od tego, czy chowamy zlęknioną głowę w piasek, czy krzyczymy wniebogłosy, liczba osób starających się o ochronę międzynarodową w Polsce z roku na rok dramatycznie wzrasta. Według raportu Urzędu ds. Cudzoziemców w 2018 roku aż 4135 osób wnioskowało o udzielenie ochrony międzynarodowej w naszym kraju. 185 obcokrajowców otrzymało status uchodźcy, 221 ochronę uzupełniającą, a 212 tzw. ochronę krajową (zgoda na pobyt tolerowany lub ze względów humanitarnych). Obecnie ponad 3000 tysiące osób w 11 ośrodkach czeka na rozpatrzenie wniosków o ochronę międzynarodową. Średni czas oczekiwania to około roku. Te liczby - niezależnie od poglądów - potrafią poruszyć prawie każdego.

"Uchodźczynie" Katarzyny Szyngiery powstały dzięki współpracy uchodźczyń z Iraku, Dagestanu i Tadżykistanu, czeczeńskiej aktywistki oraz polskich aktorek, reżyserki i choreografki. Na scenie nie ma rytualnego darcia szat i ronienia łez. Autorki postawiły na szczerą rozmowę o tym, co nas łączy i co nas dzieli: o wspólnych wartościach, różnicach kulturowych, wzajemnych uprzedzeniach i obawach, prawach kobiet, indywidualnych planach i marzeniach, tradycjach kulinarnych i narodowych tańcach. Chciały pokazać, że emigranci przyjeżdżają do Polski z bagażem doświadczeń życiowych i zawodowych, nietuzinkowymi umiejętnościami oraz jasnymi planami na przyszłość.

Katarzyna Szyngiera uchodzi za jedną z najzdolniejszych reżyserek młodego pokolenia. Po ukończeniu Wydziału Reżyserii Dramatu PWST w Krakowie oraz Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej w Warszawie , zasłynęła między innymi sztukami "Świadkowie albo nasza mała stabilizacja", "Lwowa nie oddamy" czy "Swarka". Jest również współautorką reportaży "Wycieczka na dżihad" i "Matki dżihadystów". Wraz z Katarzyną Szyngierą w spektaklu biorą udział dwie utytułowane polskie aktorki, Martyna Peszko i Beata Bandurska, a także liczne uchodźczynie z Iraku, Dagestanu i Tadżykistanu. Za warstwę kompozytorską odpowiada Jacek Sotomski, znany ze spektaklu "Feinweinblein" i nominacji w 2018 roku do nagrody Koryfeusz Muzyki Polskiej w kategorii "Odkrycie roku".