powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Katowice. Nowy spektakl Janiczak i Rubina w Śląskim

Prapremiera spektaklu pt. "Kurt Gerron. Führer daje miasto Żydom" Jolanty Janiczak w reżyserii Wiktora Rubina odbędzie się w piątek w Teatrze Śląskim im. St. Wyspiańskiego w Katowicach.

Punktem wyjścia dla duetu twórców spektaklu stał się propagandowy film, zrealizowany na rozkaz Niemców przez Kurta Gerrona (1897-1944) - wybitnego niemieckiego aktora i reżysera żydowskiego pochodzenia w obozie koncentracyjnym Theresienstadt. miał nosić tytuł "Führer daje miasto Żydom", powstał w związku z wizytacją obozu przez przedstawicieli Czerwonego Krzyża. Zachował się we fragmentach, liczących w sumie kilkanaście minut i przedstawia obóz jako uzdrowisko.

- Kurt Gerron nakręcił film propagandowy, pokazujący szczęśliwe rodziny żydowskie, spędzające czas wolny na meczach piłki nożnej, na koncertach, w bibliotekach, na wykładach - z pozoru w idealnym miejscu, by się schronić w czasie wojny - powiedział podczas środowej konferencji prasowej w Katowicach Wiktor Rubin. Film Gerrona będzie częścią inscenizacji - realizatorzy pozyskali prawa do jego wykorzystania w archiwum w Pradze. Dwukrotnie byli też w Terezinie, realizując własny materiał filmowy.

Jolanta Janiczak zwróciła uwagę na to, że film Gerrona, który miał służyć do celów propagandowych, jest być może jedynym materialnym dowodem istnienia ludzi, którzy w nim wystąpili.

- Do poruszenia tego tematu skłoniła mnie pewna historia - ludzie, którzy wsiadali do pociągów do Auschwitz prosili fotografów, którzy się tam przewijali, żeby zrobili im chociaż jedno zdjęcie, żeby ktokolwiek uwierzył, że oni byli naprawdę. To, co było kiedyś materiałem propagandowym, dziś jest - być może - jedyną i ostatnią pamiątką - powiedziała.

- Dwuznaczność procesu kręcenia filmu polegała też na tym, że scenografia była tym, co pomagało im przetrwać - jedzenie było rekwizytem, więc przy okazji mogli coś zjeść. Ten film miał rolę bardzo dwuznaczną i zaangażowani w niego ludzie, jak reżyser Kurt Gerron i jeden z szefów Judenratu godzili się na to, bo uważali, że dopóki ludzie są potrzebni przy produkcji czy w pracy, dopóty żyją. To jakoś boleśnie dotyka dzisiejszej rzeczywistości i ma znaczenie, które dzisiaj też uwiera - że ta "potrzebność" w społeczeństwie wiąże się z funkcjonalnością. Zadaliśmy sobie pytanie, ile mamy obozowości w swojej głowie i nawykach - dodała Jolanta Janiczak.

Koproducentem premiery jest Katowice Miasto Ogrodów - Instytucja Kultury im. Krystyny Bochenek.