Lublin. "Żeby nie było śladów" gościnnie w Teatrze Starym

- Historia maturzysty, a także historia jego matki mogą stać się na teatralnej scenie niezwykłą opowieścią nie tylko o tamtych czasach i tamtych wydarzeniach, ale może przede wszystkim opowieścią o nas i teraz - mówią o spektaklu "Żeby nie było śladów" jego twórcy: reżyser Piotr Ratajczak i dramaturg Piotr Rowicki.

«Spektakl powstał na podstawie najgłośniejszego reportażu ostatnich lat autorstwa Cezarego Łazarewicza.

Jest to jedna z najsłynniejszych i najbardziej przejmujących historii Polski okresu komunizmu. Twórcy zastanawiają się, czy szantaż, kłamstwo, propaganda, manipulacja - metody stosowane w "sprawie Przemyka" - to na pewno metody tylko władz totalitarnych. Czy dziś są na pewno niemożliwe?

"Teatr Ratajczaka subtelny nie jest i nie chce taki być. Chce prostych emocji, skojarzeń, zamaszystych gestów (...). Grający u Ratajczaka zamordowanego chłopaka Adrian Brząkała jest dokładnie taki, jaki powinien być Przemyk w takim przedstawieniu - młody, idealistyczny, pełen energii. Jak licealiści z filmu Ostatni dzwonek" Magdaleny Łazarkiewicz z 1989 r." - pisał w recenzji w "Gazecie Wyborczej" Witold Mrozek.

Spektakl w piątek 24 maja w Teatrze Starym o godz. 17 i 20. Bilety w cenie 20-80 zł.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego