powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Bartłomiej Topa, jak przystało na mężczyznę, bierze życie na klatę

Marzył, aby zostać hokeistą, ale ojciec widział go jako weterynarza. On jednak zdał do szkoły aktorskiej. Początkowo tego żałował, bo nie miał za wiele pracy Ostatecznie udało mu się jednak przekonać do siebie zarówno reżyserów, jak i widzów.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».