powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Życzę wszystkim, żeby byli "jak Janusz Gajos"

"Słaby rok" w reż. Martyny Majewskiej, spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Lalkarskiego AST we Wrocławiu na 37. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi. Pisze Rafał Turowski na stronie rafalturow.ski.

Spektakl rozpoczyna się od sceny egzaminu, podczas którego aktorzy podlegają dość surowej ocenie. I ta właśnie scena mogła wywołać niezadowolenie czy furię wśród pedagogów, bo choć wydala mi się nieco przerysowana i ździebko groteskowa (mówiono mi, że wcale nie), to jednak wprost i zupełnie serio nazywa się tutaj okrucieństwem fakt szufladkowania ich talentu, wrażliwości, umiejętności i - o zgrozo - fizyczności. Profesorowie nazwali ich "słabym rokiem", bo "tak się przecież mówi", prawda? Ale - jak z taką opinią żyć? Właśnie o tym jest to znakomite przedstawienie.

Bardzo dobrze się stało, że "Słaby rok" - po karczemnych awanturach - został w Łodzi pokazany, nie będę pisał może, co tę aferę wywołało, bo nie w tym rzecz, zarzutem była - mówiąc najkrócej - zbyt mała "lalkowość" tego spektaklu, mówiono, że nie reprezentuje ono SPECYFICZNYCH umiejętności absolwentów Wydziału i dlatego nie można tego światu pokazać. Nie wiem, nie znam się, może gdyby lalek było tam o 7%, 13% lub 17% więcej - nie byłoby całego zamieszania. No może. Żart. Teraz pauza psychologiczna...

Wiem tylko tyle, że obejrzałem poruszający, zabawny, ale i bardzo gorzki spektakl tak wiele mówiący o nie do końca normalnym świecie, który nas otacza, i o wrażliwych utalentowanych ludziach, którzy właśnie zaczynają na tymże świecie dorosłe życie.

Życzę wszystkim, żeby byli "jak Janusz Gajos" i dziękuję za fantastyczne dwie godziny mojego życia, które spędziłem z Wami w teatrze.