powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Tarnów. "Tango" Mrożka po 42 latach powraca do Teatru Solskiego

"Tango" Sławomira Mrożka po 42. latach powraca na deski Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie z okazji jubileuszowego sezonu pod hasłem "A to Polska właśnie!". Sztukę wyreżyserował Edward Wojtaszek. Premiera w sobotę na Dużej Scenie.

Dyrektor artystyczny tarnowskiej sceny Marcin Hycnar przypomniał, że "Solski", który w tym roku obchodzi jubileuszowy, 65. sezon teatralny, wystawia "Tango" po raz drugi; równocześnie jest to 14. realizacja na podstawie tekstów Mrożka w historii teatru.

- Bardzo jestem szczęśliwy, że tango Sławomira Mrożka po 42. latach wraca na tarnowską scenę - podkreślił dyrektor.

Spektakl wyreżyserował gościnnie Edward Wojtaszek, który też opracował tekst. Scenografia i kostiumy zaprojektowała Weronika Karwowska, a muzykę skomponował Tomasz Bajerski. W obsadzie znaleźli się aktorzy tarnowskiego teatru: Matylda Baczyńska (Ala), Dominika Markuszewska (Eleonora), Ewa Sąsiadek (Eugenia), Filip Kowalczyk (Artur), Ireneusz Pastuszak (Stomil), Mariusz Szaforz (Eugeniusz), Tomasz Wiśniewski (Edek).

Reżyser powiedział dziennikarzom, że "Tango", jest dla niego "odkryciem po wielu latach, jak świetnie to jest napisane". - Uważałem, że moim zadaniem jest służyć temu tekstowi, a nie na siłę go uwspółcześniać - dodał.

- Wyszliśmy z założenia, że sztuka jest bardzo aktualna - opisuje pewne procesy, które zdarzą się od zawsze. Po pierwsze wymianę pokoleń, po drugie przeciwstawienie pewnego myślenia o świecie w pokoleniach, a po trzecie pewne procesy historyczne, które zdarzają się zawsze: jak jest ucisk, to jest walka o wolność, jak wolność idzie za daleko, to ktoś będzie chciał z tym zrobić porządek, a jak będzie chciał zrobić za duży porządek, to kończy się to siłą - mówił reżyser.

- To się powtarza w historii świata na okrągło, więc refleksja na ten temat wydaje się zawsze aktualna - ocenił.

Sezon 2018/2019 w tarnowskim teatrze upływa pod hasłem, które zostało zaczerpnięte z "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego: "A to Polska właśnie!". Zaproszeni do Tarnowa twórcy mierzą się z najwybitniejszymi dziełami rodzimej literatury autorstwa m.in. Fredry, Gombrowicza, Mrożka. Nie zabrakło także propozycji z kręgu dramaturgii współczesnej w istotny sposób podejmującej temat "polskości" wczoraj i dziś.

Sezon przypada - przypominają przedstawiciele teatru - w 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, ale także w roku jubileuszu 65-lecia działalności tarnowskiej sceny. Zainaugurowana go we wrześniu zeszłego roku komedia Aleksandry Fredry "Śluby panieńskie" w reż. Wojciecha Malajkata.