Łódź. Finał Festiwalu Szkół Teatralnych

W niedzielę kończy się 37. Festiwal Szkół Teatralnych.

«Festiwal Sztuk Teatralnych to zawsze święto młodości i entuzjazmu. Studenci uczelni aktorskich z całej Polski przyjeżdżają do Łodzi, by po raz pierwszy zmierzyć się z pozaszkolną publicznością i pokazać na tle konkurencji (na widowni zasiadają też osoby "z branży"). Tegorocznym hasłem jest "Weź to zagraj!', a w programie - zróżnicowane spektakle dyplomowe, dramatyczne, lalkowe i muzyczne. Festiwalowi widzowie zobaczyli już m.in. studentów AT Warszawa w "Każdy musi kiedyś umrzeć, Porcelanko, czyli rzecz o Wojnie Trojańskiej".

W fizycznym, momentami obscenicznym spektaklu Agata Duda-Gracz po raz kolejny sięgnęła do Homera (na FST był kilka lat temu mobilny spektakl "Odyseje 2014"). O najsłynniejszej wojnie sprowokowanej przez kobietę opowiedziała w kofntekście pop turystyki - po obozach Greków i Trojan oprowadza urocza pilotka, można się zaopatrzyć w obwoźnym sklepiku z pamiątkami. Wydział Sztuki Lalkarskiej AT w Białymstoku przedstawił się natomiast spektaklem "Matki" Piotra Rowickiego w reż. Agaty Kucińskiej - satyrycznym ujęciem skomplikowanych relacji dziecięco-matczynych.

W piątek festiwalowa publiczność i jurorzy, którymi w tym roku są aktorka Aleksandra Konieczna, krytyk Jacek Wakar, dramatopisarz Ingmar Villqist oraz przedstawicielka Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Wioletta Laszczka, będą się przemieszczać pomiędzy Teatrem Nowym a Studyjnym. O godz. 15 na Dużej Scenie Nowego (ul. Więckowskiego 15) studenci warszawskiej Akademii Teatralnej zaprezentują się w "Płatonowie" Czechowa w reż. Moniki Strzępki. W Małej Sali Nowego (ul. Zachodnia 93) dwukrotnie (godz. 19.30 i 21.15) będzie można zobaczyć "Jutro znowu będzie jutro" w reż. Wojciecha Kościelniaka, specjalisty od musicali, który niedawno zrealizował w łódzkim Jaraczu świetną "Operę za trzy grosze". Songi Bertolda Brechta zaśpiewają studenci wrocławskiej filii Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie. Reżyser zapowiada "energię właściwą łobuzom z AST. To niezwykle utalentowany rok, którego zbiorową pracę przyrównałbym do dynamitu. A że songi Brechta są materiałem łatwopalnym, z tego spotkania musiało wyniknąć coś ciekawego...".

W Studyjnym (ul. Kopernika 8) kolejna szansa na obejrzenie znakomitych "Aniołów w Ameryce" Tony'ego Kushnera w reż. Małgorzaty Bogajewskiej. Na scenę wyjdzie dyplomowy rok wydziału aktorskiego łódzkiej Szkoły Filmowej, którzy zainaugurują też festiwalową sobotę dwukrotnym pokazem "Śliskich słów" w reż. Artura Urbańskiego (godz. 17 i 19.30).

W Teatrze Nowym (Mała Sala) w sobotę o godz. 17 i 19.15, "Spaleni słońcem secondhand". Punktem wyjścia do pracy Agnieszki Glińskiej z młodymi aktorami AST w Krakowie był film Nikity Michałkowa, prze-filtrowany przez lektury, np. "O tyranii" Timoty'ego Snydera i "Czasy secondhand" Swietłany Aleksijewicz. Tłumów organizatorzy spodziewają się w niedzielę. IV rok Wydziału Lalkarskiego AST w Krakowie, filia we Wrocławiu wywalczył sobie festiwalowy pokaz spektaklu "Słaby rok", którego władze uczelni nie chciały wysłać do Łodzi, bo nie pokazuje specyfiki wydziału (nie jest lalkowy). "Słaby rok" będzie można zobaczyć o godz. 12 w Małej Sali Nowego.

Tegoroczną odsłonę FST zakończy o godz. 14 koncert retropiosenek w wykonaniu studentów trzeciego roku wydziału aktorskiego łódzkiej uczelni, "Piosenka jest dobra na wszystko". W programie również wydarzenia towarzyszące, np. warsztaty castingowe i spotkanie z Aleksandrą Konieczną.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego