powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Warszawa. Premiera spektaklu "Woyzeck" - w piątek w TR Warszawa

- Odczytuję "Woyzecka" jako dramat o prawie do słabości, wolności wyboru; i o tym, że ta słabość czy kruchość nie jest czymś złym - powiedział reżyser spektaklu Grzegorz Jaremko. Premiera przedstawienia, opartego na XIX-wiecznym dramacie Georga Buechnera, odbędzie się w piątek w TR Warszawa.

"Woyzeck" to ostatni, niedokończony dramat XIX-wiecznego niemieckiego rewolucjonisty, pisarza i przyrodnika, który ukazał się drukiem w 1879 r., ponad 40 lat po śmierci autora. Od przeszło stu lat dzieło fascynuje twórców teatralnych, filmowych i operowych. Tytułowy bohater jest prostym człowiekiem, sądzonym za morderstwo. Staje się obiektem badań pseudonaukowca-kryminologa, który próbuje racjonalnie wyjaśnić motywy zbrodni.

Jak wyjaśnił Jaremko dziennikarzom po środowej próbie medialnej, w tekście XIX-wiecznego twórcy najbardziej interesujący wydał mu się temat kształtowania męskiej tożsamości. - Kryzys męskości to temat fundamentalny u Büchnera. Jest bardzo mocno wpisany w głównego bohatera. Odczytuję "Woyzecka" jako dramat o prawie do słabości, wolności wyboru i o tym, że ta słabość czy kruchość nie jest niczym złym - powiedział. - Nierówności społeczne są jedynie tłem. Nas interesuje zestawienie mężczyzn z tego dramatu, opisanie Woyzecka poprzez kolegów, którzy go otaczają - dodał.

Reżyser podkreślił, że spektakl ukazuje "moment transformacji, metamorfozy, przejścia ze stanu nastolatka do dorosłego". - Chciałbym otworzyć odbiorców na taką myśl, żeby poważnie potraktowali swoje doświadczenia z okresu dorastania. Bo jest to okres, w którym rzeczywiście zadajemy pytania i kiedy coś się zmienia - powiedział.

Jaremko zwrócił uwagę, że w dziele Büchnera można odnaleźć elementy różnych stylów. - On posługuje się technikami, które mógłbym określić jako opis biologiczny, fizjologiczny. Ten dramat jest właściwie na styku stylów. Z jednej strony jest to romantyzm, a z drugiej - naturalizm. To ciekawe, że Büchner tak wcześnie zaczął traktować człowieka jako pole do eksperymentu - powiedział.

Na scenie zobaczymy Jana Dravnela, Mateusza Górskiego, Rafała Maćkowiaka, Marię Maj, Pawła Smagałę i Tomasza Tyndyka. Za dramaturgię odpowiada Marcin Cecko, za kostiumy - Rafał Domagała, a za muzykę - Bartosz Dziadosz. Autorką scenografii jest Natalia Giza.

Premiera przedstawienia odbędzie się w piątek 10 maja o godz. 19.00 w TR Warszawa. Kolejne spektakle będą grane 12, 14 i 15 maja.

"Woyzeck" jest realizowany w ramach nagrody Debiut TR, ustanowionej w listopadzie 2015 r., której celem jest "wspieranie najciekawszych reżyserów i reżyserek teatralnych młodego pokolenia". Jaremko otrzymał wyróżnienie podczas VII Forum Młodej Reżyserii w Krakowie za przedstawienie "Powrót Odysa", zrealizowane w 2017 r. w Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. Przed nim nagrodę tę otrzymali Jędrzej Piaskowski i Klaudia Hartung-Wójciak. W listopadzie 2018 r. do grona laureatów dołączyła Katarzyna Minkowska, studentka Wydziału Reżyserii Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.

Grzegorz Jaremko jest absolwentem filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, a także studentem Wydziału Reżyserii Dramatu Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. Pracował jako asystent Krystiana Lupy, Pawła Miśkiewicza i Michała Borczucha. Jego reżyserski debiut "Iwona, księżniczka Burgunda" - zrealizowany w 2017 r. w Teatrze Dramatycznym im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu - został nagrodzony podczas XIII Międzynarodowego Festiwalu Gombrowiczowskiego w Radomiu. Jaremko jest także laureatem nagrody głównej Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.