powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Poznań. Wkrótce premiera "Hamleta" w Starej Rzeźni

Przed nami premiera nr 4196 Teatru Polskiego w Poznaniu. Już 7 czerwca w Starej Rzeźni zobaczyć będzie można spektakl "Hamlet" w reż. Mai Kleczewskiej.

Tak o spektaklu piszą jego twórcy - reżyserka Maja Kleczewska i dramaturg Łukasz Chotkowski:

"Historia Hamleta, napisana przez Williama Shakespeare'a między 1599-1602 rokiem, stała się kodem kulturowym, przekazywanym od pięciu stuleci na całym świecie. "Hamlet" jest maszyną, która napędza kolejne pokolenia, myśli humanistyczne i nigdy się nie zatrzyma. Dwudziesty wiek skończył się na dobre, a jego lekcję zapomniano. Potrzebujemy nowych narzędzi, aby opisać współczesność. Hamlet, grany przez ukraińskiego aktora Romana Lutsky'iego pyta o możliwość Nowego Człowieka na gruzach obalonych idei i autorytetów. Hamlet prowadzi, tu i teraz, międzypokoleniowy i międzykulturowy dialog. "Hamlet" nie jest widowiskiem. "Hamlet" jest akcją. Kto obserwuje, a kto jest obserwowany?"

Maja Kleczewska/Łukasz Chotkowski

***

Spektakl pokazywany będzie w Starej Rzeźni w Poznaniu. Do przestrzeni "Hamleta" będzie można dołączyć w dowolnym momencie, i w dowolnej chwili ją opuścić.

"Hamlet" jest otwarty dla publiczności przez kilka godzin, i tak jak w galerii sztuki, widzowie sami decydują, jak długo "Hamlet" trwa, które fragmenty historii chcą zobaczyć i usłyszeć.

Widz dzięki wielokanałowym słuchawkom, które otrzymuje przy wejściu, sam wybiera, których fragmentów historii chce posłuchać. W trakcie jej trwania dowolnie sam decyduje, kiedy zmienić kanał dźwiękowy.

Struktura "Hamleta" pozwala widowni poruszać się swobodnie po sali wraz z aktorami - postaciami sztuki. Widz w sposób indywidualny poddaje się wpływom aktorów, nowych mediów, muzyki współczesnej, wielości bodźców płynących z wybiórczego, fragmentarycznego odbioru świata. "Hamlet" chce stworzyć utopijną przestrzeń. Indywidualni ludzie - widzowie i aktorzy, tworzą nowe ciało społeczne, nową wrażliwość, nowy świat.

---

Na zdjęciu: Roman Lutskiy i Piotr Dąbrowski podczas prób do "Hamleta"