powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Warszawa. Premiera "Śmiesznych miłości" w reż. Adama Sajnuka w Teatrze WARSawy w sobotę

Od dawna marzyłem o wystawieniu Kundery, ale ponieważ wiedziałem, jakie są problemy z załatwieniem praw autorskich, przygotowałem spektakl na motywach jego opowiadań - powiedział PAP Adam Sajnuk, reżyser "Śmiesznych miłości". Premiera przedstawienia w Teatrze WARSawy - w sobotę.

Adam Sajnuk przyznał, że sporo zmienił w tekście, a sam scenariusz "jest luźno oparty na motywach zaczerpniętych z Kundery". - To jest wczesna twórczość pisarza z końca lat 50. i początku lat 60." - dodał. "Zawsze są problemy z prawami do twórczości Milana Kundery, więc zrobiłem rodzaj adaptacji inspirowanej jego opowiadaniami - powiedział we wtorek PAP reżyser.

Adaptację oparto na zbiorze opowiadań Milana Kundery pod tym samym tytułem. "+Nikt nie będzie się śmiał+, +Fałszywy autostop+, +Edward i Bóg+, +Niechaj dawno zmarli ustąpią miejsca świeżo zmarłym+ są tytułami czterech z siedmiu opowiadań, które w dowcipnym, ale i gorzko-ironicznym sosie opisują miłosne sprawy i sprawki kilkorga bohaterów, mieszkańców jednego z dużych europejsko-wschodnich miast. Bohaterów uwikłanych w skomplikowane, ale i niezwykle komiczne miłosne przygody, tak sytuacyjne, jak i duchowe czy fizyczne" - napisano na stronie teatru.

- Uważam, że "Śmieszne miłości" są bardzo aktualne, szczególnie dzisiaj. (...) Jest tu swoista rozmowa teologiczna o tym, jak dziś postrzegać wiarę, jak ją wprowadzać w życie, na ile szukać tego nowoczesnego myślenia w religijności - podkreślił reżyser.

Sajnuk wyjaśnił, że każde opowiadanie traktuje o czymś innym. - Natomiast mamy takiego bohatera zbiorowego - narratora, który opowiada te historie. Myślę, że to jest głos Kundery, choć w dużej mierze także głos samej młodzieży i mój, bo wspólnie przygotowaliśmy te adaptację - dodał.

Reżyser podkreślił, że w tekst scenariusza wplótł również wątki z życia aktorów-debiutantów, a przedstawienie przygotowano we współpracy doświadczonych aktorów z młodymi debiutantami. - To są ich historie. Miłości nieudane, trochę koślawe. Na scenie pojawiają się młodzi bohaterowie i tylko starsze postaci grają doświadczeni aktorzy - powiedział Sajnuk, dodając, że znani aktorzy będą wchodzić na scenę z widowni, a ich występ jest "elementem niespodzianki i świadomego zabiegu inscenizacyjnego".

"Różne odcienie miłości, różne skutki fatalnych decyzji, ironia losu, zagmatwane społecznie warunki, pycha, zazdrość i kompleksy bohaterów. Wszystko to daje ponadczasowy i na każdym końcu świata aktualny obraz śmieszności i bezcelowości miłosnych zmagań. Jednocześnie opowieści te pozostają okrutną lekcją i przestrogą przed lekceważeniem autentyczności swoich uczuć i bezwzględnym, aczkolwiek tak popularnym w naszych czasach stawieniem znaków wyższości rozumu nad potrzebami serca. Kundera w swoich rozważaniach na przemian śmieszy i przeraża. Nie oszczędzając swoich postaci ostatecznie lituje się nad nimi i niczym wyrozumiały stwórca pozwala im wyciągnąć wnioski ze swoich haniebnych czynów. A nam uświadamia jak śmieszni i daremni jesteśmy pozostając w przekonaniu o pełnej kontroli nad biegiem zdarzeń" - czytamy w zapowiedzi spektaklu.

Występują m.in.: Rafał Mohr, Agnieszka Przepiórska, Bartosz Bednarski, Julia Borkowska, Malwina Laska, Ignacy Liss, Weronika Łukaszewska i Michał Pawlik.

Premiera "Śmiesznych miłości" - 11 maja w Teatrze WARSawy. Kolejne przedstawienie - 12 maja br. Spektakl przygotowano w ramach Społecznej Sceny Debiutów.