powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Szczecin. Porozmawiajmy o Polsce. W Teatrze.

Z szacunku do minionych wieków i przez pamięć o tych, którzy w dziejach Polski mówili głosem niepokornym, przygotowaliśmy spektakl "A to Polska... właśnie", w którym szepty przeszłości spotkają teraźniejszość, Wyspiański pozna Kaczmarskiego, a Słowacki - Młynarskiego. I wszyscy w biało-czerwonych barwach. Teatr Rozmaitości GWitakcjcie zaprasza 27 kwietnia.

O Polsce mówić należy, ale w odpowiedni sposób. Nie pompatycznie, a raczej spokojnie i rzeczowo. Kameralnie, ale dobitnie. Cicho, ale o rzeczach bardzo ważnych. Taka już rola artystów, by wyrywali z błogostanu i zasiewali ziarno niepewności w wygodnych strefach komfortu. Nie chodzi wszakże o to, by milczeć, gdy mówić trzeba. By zakładać knebel autocenzury i trwać w bezpiecznej przystani oportunizmu. By lekceważyć dzieła naszych przodków i głosy tych, którzy w potrzebie o Polsce mówili dużo, mądrze i z ogromną przenikliwością. Którzy z miłości do Ojczyzny uczynili spiritus movendi największych swych osiągnięć.

Z szacunku do minionych wieków i przez pamięć o tych, którzy w dziejach Polski mówili głosem niepokornym, przygotowaliśmy spektakl "A to Polska... właśnie", w którym szepty przeszłości spotkają teraźniejszość, Wyspiański pozna Kaczmarskiego, a Słowacki - Młynarskiego. I wszyscy w biało-czerwonych barwach. Nie będzie to triumfalny pean husarsko-bohaterskiej Polski, o nie... Bliżej nam do zagadkowej, chmurnej i zatroskanej postaci Stańczyka, niż zwycięsko powiewających gonfalonów wojsk polskich pod Grunwaldem. Chcemy pokazać, jak bardzo historia lubi się powtarzać i jakim błędem jest wyrzekanie się wiedzy o tych, którzy z otchłani dziejów wciąż jakże trafnie komentują naszą współczesność.

Będziemy opowiadać o rzeczach istotnych. Niełatwych. Bolesnych. O rzeczach też miłych i ciepłych, lub tych które można pokazać w zwierciadle satyry. Ale będziemy mówić o Polsce. Ojczyźnie. Matczyźnie. Będziemy mówić tak jak o Polsce mówić przystało - cicho, spokojnie, ale też emocjonalnie i bez ogródek. Bez hamulców, pasów, systemów kontroli trakcji i poduszek bezpieczeństwa. Będziemy wspólnie wędrować przez niełatwe ścieżki historii, a nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie uczynili tego również przy pomocy muzyki. Dlatego w spektaklu usłyszeć będzie można wyjątkowo dobrany zbiór piosenek słodko-gorzkich, mądrych, ale także tych z przymrużeniem oka, o Polsce traktujących.

Zapraszamy do Teatru Rozmaitości GWITAJCIE na ten wyjątkowy wieczór 27 kwietnia o godzinie 19:00. Porozmawiamy - w naszym jedynym i niepowtarzalnym stylu - o nas samych. A owa rozmowa chyba warta jest poświęcenia odrobiny czasu i trochę więcej niż odrobiny uwagi.

Takie nasze polskie gadanie... Jedyne i niepowtarzalne.