powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Sosnowiec. "Duchologia polska" w Zagłębiu za 350 groszy

23 maja w ramach organizowanej z okazji Dnia Teatru Publicznego akcji Bilet za 350 groszy Teatr Zagłębia zagra spektakl "Duchologia polska". Bilety w cenie 350 groszy (3,5 zł) będzie można zakupić w kasie teatru 18 maja.

W tym roku Dzień Teatru Publicznego obchodzony będzie już po raz piąty. Pomysł tego święta zrodził się w 2015 roku, kiedy teatr publiczny w Polsce obchodził 250-lecie swojego istnienia. W akcję zaangażowało się wówczas 100 teatrów publicznych w całej Polski, na widowniach zasiadło blisko 50 tysięcy widzów - także, a może przede wszystkim, tych, którzy do teatru zaglądają rzadko lub wcale.

W tegorocznej akcji "Bilet do teatru za 350 groszy" z okazji Dnia Teatru Publicznego znów weźmie udział dokładnie 100 teatrów z kilkudziesięciu polskich miast. Repertuar i szczegółowe informacje o spektaklach dostępny jest na stronie www.dzienteatrupublicznego.pl

O tym, że w teatrze "grosze grają rolę" przypominać będzie symboliczna cena biletu, która wyniesie w tym roku 350 groszy (3,5 zł). Skąd ta kwota? Mniej więcej tyle wynosi efekt ekonomicznego oddziaływania publicznego teatru dla regionu, w którym teatr pracuje. Wiadomo to z badania, które na zlecenie Instytutu Teatralnego od dwóch lat realizują ekonomiści ze Szkoły Głównej Handlowej, pod kierunkiem prof. Rafała Kasprzaka.

Sprzedaż biletów za 350 groszy w Teatrze Zagłębia ruszy 18 maja od godz. 14:00. Jedna osoba może zakupić maksymalnie 2 bilety. Nie ma możliwości wcześniejszej rezerwacji miejsc.

--

O spektaklu "Duchologia polska":

W teatralnej "Duchologii polskiej" szukamy bohaterów transformacji. Pierwszych celebrytów, obiektów aspiracji i marzeń. Kaszpirowski, Alexis Colby czy Człowiek z czarną teczką nawiązujący do Stana Tymińskiego - to oni symbolizują kapitalistyczny postpeerelowski haj. W naszym przedstawieniu bohaterowie zerwani ze smyczy realnego socjalizmu, skoczą w świat magii i zjawisk paranormalnych, gdzie wszystko nagle stało się możliwe. Można być, kim się chce, jechać, gdzie oczy poniosą. Można wreszcie mówić, co się żywnie podoba. Z dnia na dzień w telewizji przybywa kanałów, otwierają się gazety opowiadające niesłychane historie, czasem upragniony Zachód wlewa się w nową codzienność w fantastycznym kształcie.

Uzdrowiciele, duchy, starzy bogowie ramię w ramię z górnikami, biznesmenami i gwiazdami oper mydlanych w sylwestrowa noc żegnają lata 90. Zegar wybija północ. I co dalej? Za co wzniesiemy toast?

Trzeba bardzo uważać, bo najwięcej płaczu przynoszą zazwyczaj spełnione życzenia.