powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Podlaskie. Przypominanie i ożywianie tradycji związanych z Wielkanocą

Przypominaniu i ożywianiu zapomnianych już tradycji związanych z Wielkanocą, jak zwyczaj wiosennego kolędowania, śpiewanie pieśni wielkopostnych czy własnoręczne robienie wielkanocnych palm i pisanek, służy projekt realizowany przez Knyszyński Ośrodek Kultury.

"Ocalić od zapomnienia - zwyczaje i obrzędy wiosenne" to pomysł ośrodka kultury w Knyszynie oraz Knyszyńskiego Towarzystwa Regionalnego im. Zygmunta Augusta.

- Chcemy w sposób kreatywny propagować dziedzictwo kulturowe naszego regionu, naszej gminy - powiedziała PAP dyrektor ośrodka kultury w Knyszynie Jadwiga Konopko. Dodała, że zamysłem jest, aby były to spotkanie wielopokoleniowe i międzypokoleniowe, dzięki czemu młodsi będą uczyć się od starszych, a także integrować.

W ocenie Konopki, coraz mniej osób pamięta zwyczaje nie tylko w miastach, ale też coraz rzadziej różne wielkanocne tradycje są praktykowane też na wsiach. - Dziedzictwo nie będzie ocalone, jeśli nie będziemy tego praktykować. Okazuje się, że np. sklepy i markety wypierają naszą tradycję robienia palm. Kupujemy te z Chin, a nie wykonane własnoręcznie w rodzinie, tak samo z pisankami. Nikt nie śpiewa już pieśni wielkopostnych po domach, nie obchodzona jest droga krzyżowa po wsiach. Musimy dbać o to, aby te tradycje podtrzymać - podkreśliła Konopko.

Projekt rozpoczął się od warsztatów wołoczebnych, czyli wiosennego kolędowania w Wielkanoc. To kontynuacja działań knyszyńskiego ośrodka, który od lat zabiega by przywrócić tę tradycję. Wielkanocny zwyczaj kolędowania, tzw. chodzenie z konopielką, to tradycja składania życzeń gospodarskich, związanych z rozpoczęciem nowego roku agrarnego. Tradycja ta znana jest tylko w północno-wschodniej Polsce oraz w regionie solecznickim i wileńskim (Litwa), a także obwodzie grodzieńskim na Białorusi. Zwyczaj na ziemiach polskich zanikł w latach 60. ub. wieku; w Podlaskiem jest wskrzeszany, a kompanie wołoczebników, czyli grup mężczyzn można spotkać w Wielkanoc we wsiach w okolicach Knyszyna.

W warsztatach bierze udział ok. 30 mężczyzn, poznają pieśni, uczą się je śpiewać, a także przynoszą swoje rodzinne wspomnienia związane z tą tradycją. Konopoko powiedziała, że w tym roku także uda się zebrać kompanie, która będzie kolędować w Wielkanoc.

Ważnym wydarzeniem będzie Misterium Męki Pańskiej, w którym weźmie udział ok. 100 osób. Konopko mówiła, że przygotowania trwają od stycznia i udało się zaangażować bardzo wielu mieszkańców gminy. Misterium odbędzie się w niedzielę palmową, rozpocznie się przed Knyszyńskim Ośrodkiem Kultury, procesja przejdzie ulicami miasta i zakończy się na wzgórzu Królowej Bony, na obrzeżach Knyszyna.

Natomiast w sobotę można było przez kilka godzin posłuchać w kościele parafialnym w Knyszynie pieśni wielkopostnych wykonywanych przez grupy śpiewacze. Chodziło o przypomnienie tego już zapomnianego zwyczaju, gdy na wsiach w trakcie postu zbierano się w domach i wspólnie śpiewano. Konopko powiedziała, że w knyszyńskim kościele można było posłuchać pieśni wykonanych zgodnie z tradycją lokalną. Dodała, że czasem różnią się one od siebie intonacją, czasem używane są inne słowa.

By ocalić te tradycje od zapomnienia - jak mówią organizatorzy - wszystkie działania realizowane w ramach projektu uwiecznić w formie filmu edukacyjnego, aby mógł służyć innym.

Projekt realizowany jest dzięki wsparciu środków unijnych z Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich.