powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Nowy Jork. Polak wśród finalistów konkursu Metropolitan Opera

Nowojorska Metropolitan Opera ogłosiła w niedzielę zwycięzców Metropolitan Opera National Council Auditions. W finałowej dziewiątce młodych śpiewaków uczestniczących w konkursie był tenor Piotr Buszewski.

W konkursie Met wzięło udział kilkuset śpiewaków. Zwycięzcami zostali sopran Elena Villalon, tenor Miles Mykkanen, mezzosopran Michaela Wolz, bas William Guanbo Su oraz baryton Thomas Glass.

Choć Polak nie znalazł się w gronie pięciu zwycięzców, zyskał uznanie publiczności, która nagrodziła go żywiołowymi brawami. Komplementowali go Piotr Beczała oraz Tomasz Konieczny, który występuje obecnie w Met w "Pierścieniu Nibelungów" Wagnera.

- Pracowałem z nim trochę, gdy studiował w szkole Juilliarda i cieszę się, że wykazał się pewną odwagą, by w finale konkursu zaprezentować Moniuszkę. Mógł wybrać coś bardziej popularnego. Moje chapeau bas dla niego - powiedział PAP Beczała.

Zdaniem Koniecznego Buszewski zrobi bardzo dużą karierę. - Ma kapitalny, bardzo piękny głos tenorowy o rzadkiej barwie. Doszedł do finału i nie dostał nagrody, ale za "Arię z kurantem" ze "Strasznego dworu" nagrodzono go wielkimi brawami. Był prawdopodobnie pierwszą osobą na tej scenie śpiewającą Moniuszkę po polsku. (...) Zrobił wspaniały show, dostał oklaski w połowie arii, a na zakończenie brawa - jeśli nie największe, to jedne z największych. Należą mu się wyrazy ogromnego uznania - podkreślił polski bas.

- Kiedy dostałem się do finałów nie mogłem w to uwierzyć. Był to dla mnie honor śpiewać na tej scenie utwór Moniuszki, polski utwór z orkiestrą Metropolitan Opera przed czterotysięczną publicznością Amerykanów. Dopiąłem tego i swój cel osiągnąłem. Cieszę się z sukcesu kolegów, bo rzeczywiście poziom był niesamowicie wysoki - powiedział Piotr Buszewski.

Śpiewak zapewnił, że zawsze szuka nowych wyzwań. Moniuszkę uważa za wspaniałego kompozytora, którego utwory powinny być bardziej rozpowszechnione na świecie. Nie jest, zaznaczył, gorszy ani od Janacka ani od Dvoraka.

- Mam swoją misję. Kiedy przyjechałem pięć lat temu do Ameryki, mój pierwszy występ publiczny składał się z pieśni Szymanowskiego. Od tego momentu postawiłem sobie za cel propagowanie muzyki polskiej - wyjaśnił Buszewski.

Przewodnicząca Metropolitan Opera National Council Auditions Camille LaBarre powiedziała PAP: "Myślę, że uczestnicy w wieku od 21 do 28 lat świetnie się spisali, wykonali fantastyczną pracę. Można sobie wyobrazić kogoś kto ma 21 lat, wkracza na scenę Metropolitan Opera i ma ją całą dla siebie". Dodała, że jest to największy konkurs Met.

Konkurs wokalny Met zainaugurowano w roku 1954. Jego zadaniem jest odkrywanie, wspieranie, promowanie i rozwijanie talentów młodych śpiewaków operowych. Przebiega w czterech etapach przeprowadzanych w USA, Kanadzie i Portoryko. Pięciu zwycięzców otrzymało główne nagrody po 15 tys. dolarów, a pozostali finaliści po 7.5 tys. dolarów.

Finalistom towarzyszyła orkiestra Metropolitan Opera pod batutą Carla Rizzi.

W roku 2016 w gronie zwycięzców National Council Auditions Grand Finals Concert-MET znalazł się polski kontratenor Jakub Józef Orliński.