"Pocztówki z Europy", Och-Teatr, Warszawa
fot. Robert Jaworski
Niedawno w Teatrze Wybrzeże doszło do ważnego artystycznego i politycznego zarazem wydarzenia. Wyrzucany przez konserwatywne władze samorządowe ze stanowiska dyrektora teatru Maciej Nowak wystawił napisany przez Pawła Demirskiego dramat "Kiedy przyjdą podpalić dom, to się nie zdziw". Grane już kilkakrotnie przedstawienie wywołuje burzliwe reakcje publiczności. Jest także przełomem w trwającym już jakiś czas procesie przechodzenia wielu artystów na stronę sztuki zaangażowanej - pisze Sławomir Sierakowski w Gazecie Wyborczej.
Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się
zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».