powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Powrócił Wyspiański, zniknęły firany

- Mój teatr nigdy nie śpi. Życie zaczyna o świcie, zastyga, ale tylko na moment, późno w nocy. Coraz częściej słyszę komentarze: - W Słowackim znowu coś się dzieje! Chciałbym, by to było normą- mówi Krzysztof Głuchowski, dyrektor Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, w rozmowie z Martą Gruszecką w Gazecie Wyborczej-Kraków.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».