powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Zielona Góra. Wiosna nadciąga do Lubuskiego Teatru

Lubuski Teatr zapowiada wiosenny repertuar.

O tym, że wiosna potrafi "wybuchnąć prosto w twarz", przekonywał nas z powodzeniem Tomasz Organek. W słowa wyśpiewane przez wokalistę wpisał się Lubuski Teatr. Postanowiliśmy więc pójść za wiosną. Wystarczy przejść się i zobaczyć teatralną gablotę. W repertuarze rządzi zieleń, delikatnie skoligacona z cytrynowym poblaskiem. Chcemy w tym czasie wrócić do klasyki - tej, do której tęsknimy najbardziej. Mądrej i młodzieńczej, zawartej w nietuzinkowych tekstach, nieszablonowych rolach.

Ten repertuar to ukłon w stronę widzów. Teatralny telefon odebrał już niejedno zapytanie o powrót konkretnych tytułów. Widzowie pytali, kiedy zobaczą hipochondrycznego Argana z "Chorego z urojenia" czy uwikłanego między hazardem a namiętnością Aleksego z "Gracza". Marzec i kwiecień wychodzą naprzeciw tym oczekiwaniom. Już 10 marca zaczynamy realizować Wasze marzenia!

O Molierze w 1957 roku Tadeusz Boy-Żeleński napisał: "Wielki aktor, wielki pisarz, a przede wszystkim człowiek; jeden z najbardziej ludzkich duchów, jakie kiedykolwiek istniały". Taki też jest "Chory z urojenia" w reżyserii Pawła Aignera, w którym "Janusz Młyński jako Argan uprawia XVII-wieczny jogging od drzwi do drzwi i wokół widowni" (z recenzji Zdzisława Haczka). Jogging to zajęcie wyjątkowo wiosenne, a świeży powiew wiatru wyrwie nas z powodzeniem z objęć hipochondrycznych urojeń. W obsadzie odnajdziemy również Annę Habę, Ernesta Nitę, Jerzego Kaczmarowskiego, Annę Stasiak, Joannę Koc i Aleksandra Stasiewicza. Ten punkt na mapie rozpocznie spacer po klasyce, który będzie trwał w najlepsze. "Chory z urojenia" zagości na Dużej Scenie 10, 12 i 13 marca oraz 12 i 13 kwietnia.

Wiosna to również uczucia. To ta pora roku upodobała sobie nad wyraz zauroczenia, nowe znajomości i roztargnienie, odczuwalne psychosomatycznie (stąd i "motyle w brzuchu"). Bohaterem, w którym połączą się te stany jest Aleksy (w tej roli Robert Kuraś). Znajdziemy w "Graczu" (reż. Krzysztof Prus) rosyjską przypowieść o człowieku zawieszonym między hazardem a miłością. Całego smaku dodaje tu biografia samego autora, Fiodora Dostojewskiego, który napisał oryginał na bazie swoich doświadczeń. Wyobraźmy sobie pisarza, który w przeciągu jednego dnia mógł kilkukrotnie wygrać i przegrać w karty. Towarzyszy nam w tej opowieści wrażenie ciągłej nierównowagi między posiadaniem a pragnieniem. Nie bez powodu po latach zjawisko "dostojewszczyzny" skojarzone zostało z byciem na granicy, krążeniem wokół dziwactw codziennego życia. Znajdziemy tu również fantastyczność i rosyjską cudowność. W to wszystko wkroczy namiętna Polina. Jak zachowa się Aleksy? Co przeważy na szali? Na deskach, obok Roberta Kurasia, zobaczymy Elżbietę Donimirską, Aleksandra Podolaka i Janusza Młyńskiego. "Gracza" zobaczycie 15, 16 i 17 marca, a także 5, 6 i 7 kwietnia.

Kwiecień z kolei należał będzie do "Stworzeń scenicznych" (na zdjęciu). April de Angelis to brytyjska dramatopisarka, która powołała do życia tytułowe "stworzenia", czyli pięć aktorek w różnym wieku, owładniętych miłością do Teatru i Szekspira. Spektakl w reżyserii Roberta Czechowskiego przywołuje zapomniany często wątek wkroczenia kobiet na scenę. Rzecz działa się w XVII wieku. Król Karol czekał właśnie na rozpoczęcie przedstawienia. Gdy wejście aktorów się opóźniało, zdenerwowany władca zagrzmiał: "co się dzieje"? Okazało się, że aktor wcielający się w kobiecą postać właśnie golił nogi. "Przyprowadźcie mi w takim razie kobietę. Niech ona zagra" - powiedział król. I tak się zaczęło. Sprawa godności, walka o swoje prawa to tylko jeden z wątków tej historii. Wiele akcentów widz musi tu odnaleźć sam, otworzyć swoją wrażliwość na prawa sceny i zawartej w tekście Angelis zmysłowości. W pewnym momencie możemy nawet poczuć zapach niedźwiedzi. W obsadzie jednego z najpopularniejszych tytułów w repertuarze Lubuskiego Teatru zobaczymy Tatianę Kołodziejską, Annę Habę, Joannę Koc, Sandrę Babij, Elżbietę Donimirską i Martę Frąckowiak. "Stworzenia sceniczne" zagramy 13, 14 i 16 kwietnia.

To będzie teatralna wiosna dla Was. Gwarantujemy Wam, że baterie śmiechu naładujecie na całe lato. Na koniec kwietnia szykujemy "Psiunia" - sceniczny hit europejskich scen! O tym niebawem. Do zobaczenia w Lubuskim Teatrze.