Kraków. Prokurator o umorzeniu śledztwa w sprawie Łaźni Nowej

Bartosz Szydłowski, założyciel Łaźni Nowej, napisał na swoim profilu Fb, że umorzono przeciwko niemu śledztwo w sprawie niegospodarności w zarządzaniu teatrem. Prokuratura komentuje: To nie były znaczne szkody majątkowe.

«"Prokurator umorzył śledztwo w związku z brakiem znamion czynu zabronionego. Oznacza to tylko tyle, że dziesiątki przesłuchań, opinie biegłych, cała wielce kosztowna machina została uruchomiona bez sensu. Jedynym sensem okazało się oplucie niewinnego człowieka, jego żony Małgorzaty, z którą tworzył teatr od czasu, gdy tylko się poznali oraz niszczenie wizerunku jednej z najciekawszych instytucji kultury w Krakowie" - napisał wczoraj wieczorem na swoim profilu Bartosz Szydłowski.

Prokuratura zajęła się niegospodarnością w Łaźni Nowej po doniesieniach radnego PiS Adama Kality. Mówił on o publicznych pieniądzach wydawanych na prywatne cele. - Zarządzanie teatrem przez małżeństwo Szydłowskich jest w mojej opinii szkodliwe - przekonywał radny.

Kontrola, jaką w Łaźni zarządził Andrzej Kulig, wtedy wiceprezydent odpowiedzialny za kulturę, częściowo potwierdziła zarzuty Kality. Miejski raport trafił do Regionalnej Izby Obrachunkowej.

Prokuratura: Zarzuty są poważne

W ubiegłym roku prokuratura postawiła założycielowi i wieloletniemu dyrektorowi nowohuckiego teatru zarzuty niegospodarności na prawie pół miliona złotych (grozi za to nawet 8 lat więzienia). We wrześniu ubiegłego roku śledczy twierdzili, że mają dowody nadużyć, jakich miał dopuścić się dyrektor Szydłowski.

Nowe postanowienie prokuratury

Tymczasem 4 lutego 2019 r. prokuratura wydała postanowienie o umorzeniu śledztwa. - Dla zaistnienia przestępstwa konieczne jest wykazanie, że podejrzany swoim zachowaniem doprowadził do znacznej szkody majątkowej, której wartość w czasie popełnienia czynu zabronionego przekracza w tym przypadku 200.000 zł - tłumaczy prokurator Janusz Hnatko, rzecznik krakowskiej prokuratury. - W toku tego postępowania stwierdzono pewne nieprawidłowości, zarówno w decyzjach dotyczących przyznania świadczeń dodatkowych, obciążania teatru kosztami delegacji czy też zawierania umów, w wyniku których teatr przyjmował na siebie zobowiązania bez podpisu głównego księgowego. Jednakże ewentualna szkoda wyrządzona w majątku teatru na skutek tych działań i zaniechań łącznie nie przekraczała kwoty realizującej znamiona znacznej szkody majątkowej. Skoro ustalona w sprawie wartość szkody nie przekroczyła tej kwoty, to nie doszło do wyczerpania znamion zarzucanego mu czynu - wyjaśnia prokurator Hnatko.

Prokuratura wyłączyła też wątek dotyczący kwestii prowadzenia ksiąg rachunkowych z naruszeniem przepisów do osobnego postępowania i wystąpiła do sądu o jej warunkowe umorzenie. Dlaczego wcześniej postawiono zarzuty byłemu dyrektorowi? Śledczy enigmatycznie odpowiadają, że wówczas zdecydowano tak na podstawie opinii biegłego, teraz umorzenie wynikło z ponownej analizy materiałów, zeznań świadków i dowodów dostarczonych przez Szydłowskiego.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego