Są wszyscy, tylko Kutza nie ma

Kilka lat temu zapytałam Kazimierza Kutza, jaki ma sposób na starość. Dziś gdzieś w zaświatach obchodzi 90. urodziny.

«Po pierwsze: gdy dzieci się wyprowadzą na swoje, cieszyć się z ciszy w domu. Wreszcie spokój!

Po drugie: nie złościć się na siebie. Śmiać się ze swej starości. Nie mazgaić się, że przy wchodzeniu przez drzwi przeszkadzają klamki, a jak się człowiek przewróci, to ciężko wstać.

Po trzecie: przygotować się do starości, najlepiej odłożyć jakieś pieniądze.

Po czwarte: nie rozleniwiać się, pracować. Czytać, rozmawiać. Trzymać życie na cynglu. Być skupionym. Nie odpuszczać sobie, bo człowiekowi łatwo się odechciewa. Codziennie rano brać wózeczek, człapać po gazety, bułki, jarzyny do sklepu.

Po piąte: być odważnym. Polubić to, że młodym starość przeszkadza. Spojrzenia mówią staremu: po co jeszcze żyjesz? Wyzwolić w sobie energię, żeby się temu opierać, udowodnić, że jeszcze się jest, że się żyje.

"Czepiają się mojej starości, jakby nie wiedzieli, że ona jest młodością, tylko nieco dalej".

Po szóste: nie przejmować się internetem. To spluwaczka. Jak komuś ulży, że na niego splunie ("Ty stary sklerotyku, żebyś już zdechł"), niech mu będzie. Będzie dobrze. "Spełnię pożyteczną funkcję, bo jak mnie obrzucą wyzwiskami, to się oczyszczą z niskich instynktów. Może nikogo nie zabiją?".

Po siódme: nie myśleć o śmierci. I tak przyjdzie.

Po ósme: chuj w dupę starości. Jeszcze wam pokażę, a wy się gońcie.

Dziś gdzieś w zaświatach obchodzi 90. urodziny. Pewnie, jak planował, są z nim - chrześcijańskim ateistą - ks. Tischner, Łapicki, Morgenstern, Głowacki, Wajda, Bereza, Zdort, Cybulski.

Dziś o 20 w warszawskim kinie Iluzjon będzie można zobaczyć "Nikt nie woła" - wspaniały film o miłości już cyfrowo wyczyszczony. I spotkać się z aktorami Kutza, Janem Englertem i Olgierdem Łukaszewiczem. A o 17 w katowickim Teatrze Śląskim - wielokrotnie nagradzany, znakomity spektakl "Piąta strona świata".

Wszyscy będą, tylko Kutza nie będzie. Chociaż... czy ja wiem? Na wszelki wypadek zrobiłam tak, jak on robił z numerami telefonów zmarłych przyjaciół: nie wykasowałam jego numeru z komórki. A nuż zadzwoni?

**

Aleksandra Klich, wicenaczelna "Wyborczej", szefowa "Wysokich Obcasów". Napisała biografię Kazimierza Kutza, której nowa, uzupełniona wersja właśnie trafiła do księgarń»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego