Oczarowani królewną

"Zaczarowana królewna" wg Artura Oppmana w reż. Michała Derlatki w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku. Pisze Marek Nowak w Informatorze Pomorza.

«Spektakl "Zaczarowana Królewna", który miał swą premierę na scenie Stara Apteka Teatru Wybrzeże to szalona, epicka historia w znakomitej inscenizacji.

Znajdziemy tu niesamowitą dawkę humoru, magii oraz nieustającą zabawę formą i językiem teatru. Podczas spektaklu towarzyszyło mi także poczucie zaskoczenia, że na scenie Starej Apteki udało się zmieścić tak wiele pomysłów inscenizacyjnych (brawa dla odpowiedzialnego za scenografię i kostiumy Michała Dracza). Przede wszystkim jednak przedstawienie to jest wyjątkową propozycją adresowaną do najmłodszych widzów, którzy znakomicie bawili się podczas premiery.

Punkt wyjścia historii Artura Oppmana stara to bajka o królewnie, która za sprawą klątwy złej wiedźmy w swe szesnaste urodziny ukłuła się w palec wrzecionem i zasnęła na sto długich lat. Już chwilę później wplatają się tu jednak niezwykle żywe zapożyczenia i cytaty z innych, znanych widzowi historii: Kota w Butach, historii o Waligórze i Wyrwidębie, Smoku Wawelskim, czy Janie Twardowskim. Zaskakujące będzie przy tym dla wielu, że tekst tej sztuki ma już także sto lat.

- "Zaczarowana Królewna" była, można powiedzieć, "Shrekiem" swoich czasów, a sam autor cieszył się wówczas znaczną popularnością i rozpoznawalnością - zaznacza reżyser Michał Derlatka.

Porównanie do filmowych hitów przeznaczonych dla widzów w każdym wieku jest tu także adekwatne ze względu na tempo akcji, energię aktorów (grających po kilka postaci) i wspomniany już humor. Wiele charakterystycznych momentów zostaje też widzom w pamięci i wspaniale inspiruje wyobraźnię; Krakowiak Staszek w dresie i czapce z piórem (Jakub Nosiadek), las pełen groźnych a zarazem nieco zabawnych zwierząt, scenograficzne nawiązania do współczesnej kultury masowej, cytaty muzyczne i dbałość o szczegóły (aż po machnięcie kociego ogona) to tylko niektóre z nich.

Podsumowując, ten spektakl porywa wręcz widzów i jest jedną z najlepszych propozycji dla dzieci, jakie zdarzyło mi się oglądać. Choć zalecany jest dla widzów od szóstego roku życia, dwanaście wciąż nie jest barierą. Ba! Warto nawet pożyczyć od kogoś dziecko by mieć pretekst do obejrzenia "Zaczarowanej Królewny".»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego