powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Obowiązkowa lektura dla wszystkich sympatyków sztuki...

Promocja książki Witolda Sadowego zatytułowanej: "Jedyne, co mi zostało: Pamięć", która odbyła się 13 lutego 2019 r., była fantastyczna! Widownia sali Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego została wypełniona po brzegi. Musiano nawet dostawiać krzesła! - pisze Oskar Świtała na stronie Sympatycy Sztuki.

Dla Witolda Sadowego przyszli tak znakomici goście, jak chociażby: Magdalena Zawadzka, Ewa Decówna, Edyta Olszówka, Danuta Melnicka, Teresa Krasnodębska, Katarzyna Skolimowska, Halina Chrobak, Marlena Miarczyńska, Halina Rowicka-Kalczyńska, Maria Mamona, Grażyna Szapołowska, Emilia Krakowska, Grażyna Wolszczak z mężem Cezarym Harasimowiczem, Tomasz Mościcki, Wiktor Skowroński, a specjalne pozdrowienia przesłał również Mistrz Wiesław Ochman.

Podczas spotkania, Witold Sadowy, mający dziś 99 lat i będący w ciągłej świetnej umysłowej formie, opowiadał o swoich pierwszych publikacjach, o tym jak został polskim "Charonem" oraz wspominał wspaniałych artystów z jakimi się spotykał w ciągu swojego niezwykle długiego i intensywnego życia.

W zabawny sposób, nasz Bohater, opowiadał także o swojej przygodzie z "niebezpiecznym" Facebookiem, na którym ma konto, a do którego to założenia namówił go jego przyjaciel Krzysztof Szuster.

Notabene...

...Krzysztof Szuster zorganizował, wyreżyserował i prowadził całe wydarzenie. Zaprosił na nie jedną z najznakomitszych polskich piosenkarek Joannę Rawik, która wykonała dla Witolda Sadowego swoje znane utwory - z "Romantycznością" na czele! Przy fortepianie towarzyszył Joannie Rawik fantastyczny Czesław Majewski. Fragmenty książki czytali z poważną, a jednocześnie zabawną interpretacją Lidia Sadowa, Józef Mika oraz sam Krzysztof Szuster. W tle sceny wyświetlany był 30. minutowy film o całokształcie kariery Witolda Sadowego wraz ze scenami plenerowymi, nakręconymi podczas jego podróży powozem przez Warszawę.

Z estrady padły także specjalne podziękowania za współpracę przy powstawaniu książki dla pani Moniki Krawul za przygotowanie, korektę i układ tekstu, dla pani Marii Wilmy za zdjęcie na okładce oraz dla pana Janusza Legonia za projekt okładki i strony plastycznej całej książki. Natomiast za pomoc w przygotowaniu promocji oraz za udostępnienie sali IT podziękowania skierowano do pani Doroty Buchwald, która została przywitana gromkimi brawami - widać, że środowisko panią Buchwald uwielbia... zresztą sam do tego grona należę!

Po części oficjalnej wszyscy udali się na pięknie przygotowany bankiet, podczas którego Witold Sadowy podpisywał - ponad 2 godziny - swoje dzieło. Tylko dla uczestników promocji, którzy nabyli książkę, dołączona została wkładka z jednym z tekstów z kolejnej, pisanej przez Witolda Sadowego, książki...

Drogi Panie Witoldzie, już nie możemy doczekać się jej wydania!

Więc... do zobaczenia na kolejnej promocji!