powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Szczecin. Teatr Kana zaprasza na weekend z teatrem

W związku z decyzją Prezydenta RP o ogłoszeniu żałoby narodowej pragniemy poinformować, że monodram "Kamica79" - z uwagi na jego wymowę i kameralny charakter - odbędzie się zgodnie z planem. 15 lutego o godz.19

mamy kamień milowy, młyński, węgielny, filozoficzny, celtycki, księżycowy, mydlany, piekielny, wapienny, Trzech Ćwiartek, Wskrzeszenia, litograficzny, Pomorski, Jagiełły, św. Wojciecha, z Palermo, Babi

Zapraszamy na spektakl Marty Grygier [na zdjęciu] zrealizowany w ramach projektu dyplomowego Akademii Teatru Alternatywnego organizowanego przez Instytut Grotowskiego, Teatr Brama i Ośrodek Teatralny Kana od września 2015 do marca 2017 w ramach Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016.

"Monodram Marty Grygier udowadnia, że ten emblematyczny wydawałoby się przykład natury martwej czymś martwym wcale nie jest. Wystarczy położyć go na scenie. Wystarczy uważnie mu się przyjrzeć. Żyje! W sumie jak często szeregowy mieszkaniec miasta ma okazję pogapić się na coś tak zwyczajnego i będącego zarazem najprawdziwszym, stuprocentowym dziełem przyrody? Nie bez smutku uświadamiamy sobie, jak ciągle zwiększający się dystans dzieli nas od szeroko rozumianej natury i pierwotności.

Symbolika kamienia w przedstawieniu jest wielowymiarowa i nie zawsze tak oczywista, jak się to na pierwszy rzut oka wydaje. Większość tych znaczeń rodzi się w starciu aktorki z tą dosłownie i w przenośni ciężką materią. Często wygląda to doprawdy groźnie. Dotychczas pamiętam to napięcie w całym ciele, które odczuwałem, patrząc jak Marta Grygier trzyma taki głaz nad głową na wyciągniętych, lekko drżących rękach. Myślę, że nie tylko po mojej głowie zaczęła skakać trwożna myśl: "A jeżeli jednak nie utrzyma?". W innej scenie aktorka czołga się po podłodze, kiedy nad jej głową wprawione w ruch kamienne wahadło wykonuje swój precyzyjny, śmiertelnie niebezpieczny ruch. Przyznam, było w tym coś z cyrkowego popisu. I to działało.

Trudno też było nie wyczuć, że Kamica79 (tytuł nawiązuje do roku urodzenia aktorki) jest dziełem bardzo osobistym, wręcz intymnym. Na scenariusz składały się teksty autorskie Marty oraz fragmenty zapożyczone. Scena, w której aktorka kilkakrotnie uderza ogromnym młotem w kamień, miała natomiast dostrzegalny wymiar psychoterapeutyczny. Zresztą cały spektakl można, jeżeli się tylko zechce, ujmować w kategoriach terapii, m.in. narracyjnej. Jego głównym tematem stała się próba przyjrzenia się kondycji współczesnej Europejki w średnim wieku. Pragnienie wypowiedzenia tego, co ją niepokoi, smuci, bawi, wprawia w osłupienie, drażni, męczy, co w jej życiu nieustannie powraca, co znika, a na co próżno by czekać, bo nigdy nie nadejdzie. Sporo więc tu gorzkiej autoironii i przykrych diagnoz. Ale na szczęście znalazło się też miejsce dla szczerego śmiechu i nadziei na zmianę. Dzięki tak gęstej partyturze działań scenicznych sprzężonych z prawdziwym wysiłkiem fizycznym Marcie Grygier udało się skupić na sobie uwagę widzów i sprytnie nią manipulować do samego końca występu".

(Henryk Mazurkiewicz, nietak!t.pl)

"() Na szczególną uwagę zasłużyła Marta Grygier, występująca w monodramie kamica79 w reżyserii Artiego Grabowskiego. Spektakl zrealizowany w ramach Akademii Teatru Alternatywnego jest znakomicie zagraną, przesyconą elementami osobistego manifestu performatywnego wypowiedzią kobiety-aktorki. Wykorzystuje zarówno metaforyczne znaczenia słowa kamień, jak i materialność rzeczywistych kamieni, będących najważniejszymi rekwizytami używanymi przez Grygier". Chociaż w zakresie posiadanych środków i możliwości teatr niezależny nie może być porównywany z instytucjonalnym, spektakle takie jak ten udowadniają, że artystyczny poziom przedstawień nie zawsze zależy tylko od zainwestowanych w ich powstanie kwot".

(Piotr Dobrowolski, teatralny.pl)

scenariusz i realizacja: Marta Grygier i Arti Grabowski

reżyseria: Arti Grabowski

reżyseria świateł: Tomasz Grygier

pomoc techniczna: Tomasz Grygier, Paweł Dowejko

konsultacja: Katarzyna Pawłowska, Artur Pałyga

czas trwania: 50 minut

**

17 lutego, godzina 17, "Na Lightcie"

akcja teatralna

Grupa Korpuskularna LightOff Grygier / Fibich / Nykowski

Serwomechanizmy: Patryk Ekonomiuk

O istocie fresnela w opozycji do spota, czyli światło offu od Grotowskiego do Grabowskiego pokaz nie tylko dla branżystów

Traktat o dwoistej naturze światła wygłosi jeden z najbardziej kontrowersyjnych w świecie teatru specjalistów od oświetlenia scenicznego. Poznamy różne techniki i jednostki pomiaru światła (takie jak lumen, kandela czy steradian), usłyszymy historie o kłopotach techników z dualizmem korpuskularno-falowym, dowiemy się wreszcie, z jakich powodów i jakimi metodami kierowano ten strumień na aktorów teatru offowego na przestrzeni dziejów, o tym jak światło sceniczne potrafi zwodzić, załamywać, polaryzować czy ulegać luminescencji.

Kiedy moja pozycja w teatrze jako technika zaczęła słabnąć, a cyfra zaczęła wypierać analog, postanowiłem, robiąc taki teatralny rachunek sumienia, wykrzesać z siebie resztki minionej bezpowrotnie fantazji i zmierzyć się z problemem samotności montażysty na scenie, jego egzystencji w świecie zdominowanym przez aktorów, reżyserów i scenografów jeszcze na studiach w Gdańsku na czwartym roku oceanotechniki odbywałem praktyki na latarni morskiej w Piaskach na Helu Tam przy wschodach słońca potęgowanych przez znajdującą się na latarni ogromną soczewkę Fresnela zaczytywałem się "Oddechem" Becketta i studiowałem archiwa wideo performerskiej grupy Fozz z Krakowa. Te wykrzyczane bezczelne manifesty, zalane farbą kantówki i klomb przy ul. Jedności Narodowej cały w kwiatach... i ci wszyscy ludzie zbierający te kwiaty to uświadomiło mi, że powinienem tym doświadczeniem podzielić się z innymi, dać z siebie cząstkę siebie... dorastałem z tą myślą do momentu, kiedy podczas pracy nad "Candelaria ilumina el corazón" Juana Pareiro w Teatro Miranda la Bolivar w Centro Occidental w Vargas, postanowiłem ostatecznie osadzić tę, przygniecioną scenicznymi realiami, postać, w wyimaginowanym, przyjaznym jej świecie, a tym samym pozwolić jej wyjść z cienia...

"() Sygnowany trzema nazwiskami projekt (grygier, fibich, nykowski) oparty na analogowych wspomnieniach anonimowego technika oświetlenia to próba syntezy samotności technika teatralnego zamkniętego w czarnym ciele teatru offowego z buntem czterdziestolatka pragnącego po raz ostatni zakwitnąć jak storczyk. Niestety. Grygier już od pierwszych minut jest niewidoczny, osacza widzów kaskadą barokowych komentarzy z wielu dziedzin teatru, które w swojej chaotycznej kompilacji sprawiają wrażenie scenicznego bełkotu. Ze sceny na scenę temat przytłacza aktora, który bez przekonania próbuje zrzucić zawodowe niepowodzenia na barki swojego bohatera, którego scenicznym losem w pewnym momencie zaczyna sterować mała metalowa kulka ()"

(B. Sz., recenzja napisana na zamówienie na podstawie anonimowej kwerendy przeprowadzonej w grupie branżystów metodą black jack)

bilety dostępne online: www.kana.art.pl

rezerwacje biletów: kasia@kana.art.pl