powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Szczecin. "Crazy for you" znów w Operze na Zamku

Najlepszy z najlepszych - musical "Crazy for You" G. i I. Gershwinów wraca na scenę Opery na Zamku już od soboty 9 lutego o 19.00 - ostatni raz w tym sezonie artystycznym.

Musical zrealizowali renomowani w kraju za granicą artyści. Nagrodzony na prestiżowym konkursie Teatralnych Nagród Muzycznych im. Jana Kiepury (Agata Uchman - kostiumy, Maciej Glaza - inne formy taneczne, step).

Zapraszamy wszystkich, którzy jeszcze nie widzieli!

Kolejne terminy:

2019-02-10 18:00

2019-02-14 19:00

2019-02-16 19:00

2019-02-17 18:00

Miejsce: Sala główna Opery na Zamku

Czas trwania: ok. 2 godz. 30 min (1 przerwa)

Ceny biletów: 35-95 zł

Najwspanialsza klasyka gatunku. Musical, który nawiązuje do najlepszych tradycji "Złotych czasów Broadwayu" lat 20. i 30. Ciekawa fabuła, zabawne dialogi i całe mnóstwo najpiękniejszej muzyki George'a Gershwina to przepis na hit, który tak czaruje widzów na całym świecie.

Historia miłości bogatego chłopaka z Nowego Yorku, a raczej syna bogatej matki, który ponad wszystko ukochał taniec, śpiew i muzykę oraz prostej dziewczyny z Nevady - córki byłego dyrektora upadłego teatru Brzmi banalnie, jednak fabuła ta, którą śmiało można określić komedią muzyczną naszpikowana jest pełnokrwistymi postaciami, przewrotnymi sytuacjami oraz olbrzymią ilością śpiewu i tańca.

Profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, Juliusz Tyszka, teatrolog, kulturoznawca, performatyk, kierownik Zakładu Performatyki Instytutu Kulturoznawstwa UAM pisał o spektaklu: "Można by się jeszcze nadzwyczaj pozytywnie porozwodzić nad świetnym brzmieniem prowadzonej przez Jerzego Wołosiuka orkiestry, nad oryginalną, dynamiczną choreografią Jarosława Stańka, nad pięknym reżyserskim pomysłem, by bójki w saloonie uzupełniać migotaniem pustej, nienagranej filmowej taśmy. Można by też pozachwycać się inscenizacyjnym rozmachem, pozbawionym jednak zbędnego przepychu, pora jednak na podkreślenie naczelnego waloru szczecińskiej wersji Crazy for You. Jest nią szlachetny, delikatnie zaznaczony dystans wobec naiwnej fabuły i szkicowo zarysowanych postaci tego musicalu. Bo przecież ów amerykański sen w tonacji nieuchronnego sukcesu, spełniony dzięki wielkim, nadludzkim wysiłkom, nieugiętej wierze i kilkudziesięciu szczęśliwym trafom (które zawsze sprzyjają ludziom wytrwale niezłomnym) znamy już z setek hollywoodzkich filmów. I dziś, w sceptycznej Europie, na teatralnych deskach, bez Technicoloru, Panavision, kwadrofonii oraz 3D, nie można go pokazać inaczej niż w pastiszowym nawiasie, zwłaszcza jeśli dzięki porywającej muzyce George'a Gershwina przenosimy się nieuchronnie w przedwojenne złote, jazzowe czasy Broadwayu i nocnych nowojorskich klubów".