Jest wiele festiwali, które pokazują twórczość teatralną w Europie Środkowowschodniej, ale pierwszy raz mamy do czynienia z festiwalem, którego koncepcja, program powstały w kilku krajach jednocześnie - pisze Roman Pawłowski o Festiwalu Teatrów Europy Środkowej Sąsiedzi.
Wartością festiwalu jest system wyboru przedstawień oparty na wyborach krytyków i znawców z poszczególnych krajów. Czesi wybierają przedstawienia czeskie, Białorusini - białoruskie, Węgrzy - węgierskie itd. To daje szansę konfrontacji tego, co każdy z nich uważa za ważne w teatrze swojego kraju. To też oddaje ideę kulturalnej sieci, która pozwala na dialog i nie opiera się na narzucaniu jednego, narodowego punktu widzenia. Tym samym oddaje również ideę i wartość Grupy Wyszehradzkiej, czyli współpracy krajów, które często były zdominowane kulturowo przez wielkie potęgi takie jak Rosja, Austria czy Niemcy. Festiwal wyróżnia zwrócenie uwagi na współczesną dramaturgię. Wydaje mi się, że wciąż współczesna dramaturgia jest niedoceniana w krajach Europy Środkowowschodniej. Ucieleśnieniem idei współpracy kulturalnej między twórcami z krajów naszej części Europy jest dla mnie sławny słowacki Teatro Tatro. Mam na myśli spektakl "Prorok l