Kraków. Opera Rara: Festiwal gwiazd i eksperymentów

Trzy gwiazdy i trzy premiery, w tym jedna - "Cosi fan tutte" Mozarta - z udziałem chóru społecznego i Capelli Cracoviensis. Do tego wspaniały wybór pieśni polskich, rosyjskich, czeskich, francuskich i amerykańskich. Tak zapowiada się Opera Rara 2019.

«DANIELLE DE NIESE

Tylko prawdziwą, pewną swego talentu artystkę stać na taką szczerość, jaką zaimponowała niedawno słuchaczom BBC Radio 4 australijsko-amerykańska śpiewaczka Danielle de Niese. Znakomita sopranistka zwierzyła się prowadzącej znany program radiowy "Desert Island Discs", jak po urodzeniu dziecka niemal kompletnie straciła głos i to tuż przed castingiem do kolejnej roli. "Zawiesiłam śpiewanie na siedem miesięcy. Powrót do śpiewania był bardzo ciężki. Ktoś postronny mógłby pomyśleć, że mam zapalenie krtani" - opowiadała de Niese. Pogoda ducha, szczerość i poczucie humoru charakteryzują tę artystkę, o której "The New York Times" napisał kiedyś, że jest "najfajniejszą i najbardziej wyluzowaną śpiewaczką na świecie". Kariera wokalna de Niese ruszyła z kopyta 14 lat temu. Po jej debiucie w roli Kleopatry w "Juliuszu Cezarze" Georga Friedricha Haendla dowcipny recenzent jednej z brytyjskich gazet napisał: "De Niese wprowadziła seks do Sussex", bo debiut nastąpił na prestiżowym festiwalu operowym w Glyndebourne w East Sussex na południu Anglii.

De Niese sukcesy odnosiła od dziecka. Urodziła się w Melbourne w Australii, jej rodzice pochodzą ze Sri Lanki, mają korzenie holenderskie i szkockie. De Niese była utalentowanym dzieckiem - jako dziewięciolatka pierwszy raz wystąpiła na małym ekranie i tak dobrze wykonała piosenki Whitney Houston, że wygrała telewizyjny konkurs "Young Talent Time", podbijając serca Australijczyków. Miłość do muzyki klasycznej jednak zwyciężyła. De Niese ukończyła znakomite Young Artists Studio przy Metropolitan Opera w Nowym Jorku, a później na tej najsłynniejszej scenie operowej świata występowała regularnie pod batutą Jamesa Levine'a, znajdując szczególne upodobanie w rolach Mozartowskich i w operach barokowych (Monteverdi, Rameau). W wywiadzie dla BBC Radio 4 przyznała, że na bezludną wyspę zabrałaby ze sobą płytę z piosenką "Evergreen" Barbry Streisand. Sama ma kapitalny głos estradowy. Śpiewała zresztą na Broadwayu w "Hannibalu" w reżyserii Ridleya Scotta. Dobrze więc, że w Krakowie zaśpiewa też przeboje George'a Gershwina ("Summertime", "I Got Rythm") i Cole'a Portera (przy fortepianie Matthew Fletcher).

Wtorek, 12 lutego, godz. 19, Teatr im. J. Słowackiego (Mozart, Bizet, Gounod, Puccini, Gershwin, Porter, Lehar)

JAKUB JÓZEF ORLIŃSKI

Tak się rodzi gwiazda: zastępstwo za kogoś znanego, a w wyniku tego przestąpienie progu sławy. Przez ten scenariusz przeszło wielu wybitnych artystów. Tak nakręciła się również zawrotna popularność 28-letniego polskiego kontratenora Jakuba Józefa Orlińskiego we Francji. W lecie 2017 roku występował na renomowanym festiwalu w Aix-en-Provence w inscenizacji opery Francesco Cavallego "Erismena". Po spektaklu otrzymał propozycję wzięcia udziału w programie w radiu France Musique. Jego recital został sfilmowany, a nagranie, na którym przystojny Orliński śpiewa Vivaldiego na tle średniowiecznej scenerii zrobiło w internecie furorę: obejrzały go trzy miliony osób. Wpis o treści "Jeśli piękno miałoby imię, twarz i głos, powinno wyglądać i śpiewać jak on i nazywać się Orliński" to tylko jeden z wielu tysięcy równie entuzjastycznych komentarzy. Na dodatek Orliński od wielu lat tańczy breakdance - trudno o bardziej nowoczesnego śpiewaka, wykonującego muzykę dawną.

Pod koniec ubiegłego roku nakładem wytwórni Warner Classics ukazała się pierwsza solowa płyta Orlińskiego - "Anima Sacra", na której przedstawia on wszystkie walory swojego kontratenorowego głosu: anielskie brzmienie, lekkość i swoboda w stosowaniu wyrafinowanych środków kolorystycznych. Od dawna żyje na walizkach, zwłaszcza na jednej, "dość sporej, czerwonej": w połowie 2018 przygotował premierę "Rodelindy" Haendla w Lille, na początku tego roku "Rinalda" we Frankfurcie, a 31 stycznia śpiewa koncert w Carnegie Hall. Nie zapomina jednak o Polsce, gdzie stawiał pierwsze artystyczne kroki - jest absolwentem Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina w Warszawie. Dopiero później wypłynął w świat - do Nowego Jorku, gdzie ukończył dwuletnie podyplomowe studia w Juilliard School of Music.

W Krakowie zaśpiewa nie tylko barokowy repertuar operowy, ale także pieśni Karola Szymanowskiego, Tadeusza Bairda i Pawła Łukaszewskiego. Artyście będzie towarzyszył na fortepianie Michał Biel.

Środa, 13 lutego, godz. 19, Teatr im. J. Słowackiego (Haendel, Bononcini, Szymanowski, Baird, Łukaszewski, Conti)

PATRICIA PETIBON [na zdjęciu]

Zjawiskowa śpiewaczka, fantastyczna aktorka - kto raz usłyszał i zobaczył Patricię Petibon, ten nigdy jej nie zapomni. Choć jej specjalnością jest opera barokowa i Mozart, do którego jej elastyczna i precyzyjna koloratura pasuje idealnie, potężne wrażenie zrobiła przed kilkoma laty w innym repertuarze: jako Lulu, tytułowa bohaterka modernistycznej opery Albana Berga w inscenizacji Oliviera Py, w której występowała w Genewie, Salzburgu i Barcelonie, kreacja ta została też uwieczniona na płycie DVD. Jakby urodziła się do tej roli, która wymaga wielkiej siły wokalnej. W pamiętnej interpretacji Patricii Petibon Lulu była kobietą-lalką i wampem, a jej tajemnica, za sprawą doskonałej gry aktorskiej śpiewaczki, kryła się nie tylko w głosie, ale też w oczach. Raz były to oczy lalki - wypukłe i bez wyrazu, jakby szklane, innym razem - oczy dziecka, w których odbijało się okrucieństwo, szaleństwo, podstęp i cierpienie. Wybitnym osiągnięciem francuskiej sopranistki koloraturowej była również partia Manon w operze Julesa Masseneta i ostatnio - Violetta w "Traviacie" na scenie Malmö Opera, w inscenizacji przywodzącej na myśl średniowieczny teatr śmierci.

Zaczynała jako członkini słynnego zespołu Williama Christiego Les Arts Florissant, występowała w legendarnej, niezwykle fantazyjnej inscenizacji opery-baletu Jeana-Philippe'a Rameau "Les Indes Galantes" w Operze Paryskiej. Od tamtego czasu muzyka barokowa zajmuje poczesne miejsce w jej repertuarze i z nią jest najbardziej kojarzona. 19 stycznia śpiewała w siedzibie NOSPR w Katowicach późnoromantyczną muzykę hiszpańską i włoską. Za to w Krakowie, w programie zatytułowanym "Nouveau Monde" sięga po muzykę znacznie wcześniejszą, zestawiając obok siebie tradycyjne pieśni peruwiańskie z XVIII-wiecznymi hiszpańskimi zarzuelami, barokową operę francuską (Charpentier, Rameau) z operą angielską (Purcell), a te z kolei z muzyką ludową tych krajów.

Niedziela, 17 lutego, godz. 19, Sukiennice, Rynek Główny (Merula, Purcell, Charpentier, Haendel, de Nebra)

OPERA RARA NA SCENIE

- Opera Rara prezentuje albo rzadkie tytuły, albo tytuły oczywiste, ale pokazane w inny sposób. Naszą ideą jest zderzenie dwóch wizji opery: jej tradycyjnego oblicza oraz prowokacyjnych eksperymentów. Takie podejście, dając możliwość opowiadania tej samej historii na wiele sposobów, stanowi dobry punkt wyjścia do otwierania słuchaczy na różne interpretacje - mówi Jan Tomasz Adamus, dyrektor artystyczny festiwalu.

PREMIERY:

1) Jean-Philippe Rameau - "Hipolit i Arycja"

Wystąpią: Eamon Mulhall (Hipolit), Nika Goricz (Arycja)

Reżyseria i scenografia: Sjaron Minailo, dyryguje Marek Toporowski

CZWARTEK, 31 stycznia, Centrum Kongresowe ICE Kraków, pozostałe dni: 2 i 3 lutego

2) "Cassandra & Just"

Benedetto Marcello - "Cassandra"

Wystąpią: Łukasz Dulewicz (alt), Helena Poczykowska (alt), Przemysław Bałka (bas) Marcin Świątkiewicz (klawesyn)

David Lang - "Just"

Wystąpią: Katarzyna Guran, Zuzanna Hwang, Magdalena Łukawska, Joanna Stawarska (sopran), Dorota Dwojak-Tlałka, Agata Flondro (alt), Aneta Dumanowska (altówka), Konrad Górka (wiolonczela), Tomasz Sobaniec (perkusja)

Reżyseria: Tomasz Cyz

PIĄTEK, 1 lutego, godz. 19, Cricoteka, pozostałe dni: 3, 4 i 5 lutego

3) Wolfgang Amadeus Mozart - "Cosi fan tutte"

Wystąpią: Katarzyna Oleś-Blacha (Fiordiligi), Natalia Kawałek (Dorabella), Przemysław Borys (Ferrando), Sebastian Szumski (Guglielmo), Marzena Lubaszka (Despina), Jacek Ozimkowski (Don Alfonso), Capella Cracoviensis i Krakowski Chór Mieszczański pod dyrekcją Jana Tomasza Adamusa

Reżyseria: Cezary Tomaszewski CZWARTEK, 7 lutego, godz. 17,teatr Łaźnia Nowa, pozostałe dni: 9, 10, 11 lutego

WZNOWIENIE:

Philip Glass - "A Madrigal Opera"

Reżyseria: Krzysztof Garbaczewski

Choreografia: Izabela Szostak

ŚRODA, 6 lutego, godz. 20,MOCAK, pozostałe dni: 8 i 10 lutego

PIEŚNI

Evelina Dobraczeva (sopran)

Siemion Skigin (fortepian)

Pieśni Piotra Czajkowskiego, Mikołaja Rimskiego-Korsakowa i Siergieja Rachmaninowa zaśpiewa Evelina Dobraczeva. Pełne tkliwości, nostalgii, obrazów przyrody i czułych wyznań wokalne miniatury przeniosą nas w czasie do XIX-wiecznych salonów Petersburga i Moskwy.

CZWARTEK, 14 lutego, godz. 19, Aula Collegium Novum UJ

Sophie Karthäuser (sopran)

Eugene Asti (fortepian)

Jedna z najlepszych śpiewaczek mozartowskich i wybitna wykonawczyni pieśni przedstawi cykle wokalne kompozytorek doby romantyzmu: niedocenionej siostry Felixa Mendelssohna - Fanny Mendelssohn-Hensel i Clary Schumann, oraz Claude'a Debussy'ego.

PIĄTEK, 15 lutego, godz. 19, Aula Collegium Novum UJ

Adriana Kuczerová (sopran)

Robert Pechanec (fortepian)

Adriana Kuczerová ze Słowacji jest dobrze znana publiczności festiwali w Glyndebourne i Salzburgu, w Operze Wiedeńskiej, Berlińskiej i Bawarskiej. Wykona pieśni kompozytorów słowackich: Mikulásza Schneidera-Trnavský'ego i Eugena Suchonia, ponadto Antonina Dworzaka, Beli Bartoka i Leonarda Bernsteina.

SOBOTA, 16 lutego, godz. 19, Aula Collegium Novum UJ»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego