powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Jan Frycz: Na role czekam mniej gorliwie

Bywa, że reżyser już na pierwszym spotkaniu mówi: "Kocham pana". Proszę wtedy: "Tylko bez uniesień. Przejdźmy na ty i zróbmy ten film, a potem będziemy wyznawać sobie miłość" - Jan Frycz opowiada o roli w serialu "Ślepnąc od świateł", córkach i modelarstwie.

Aby przeczytać dalszą część artykułu musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na platformie e-teatr
zapraszamy do BEZPŁATNEJ rejestracji ».