Lublin. Marleni, czyli Marlena Dietrich i Leni Riefensthal w Teatrze Starym

W Teatrze Starym Mikołaj Grabowski reżyseruje spektakl "Marleni". Premiera w sobotę, 12 stycznia.

«W 1929 roku Marlena Dietrich zagrała w filmie "Całuję twoją dłoń Madame". Publiczność kina Adria przy ul. Jezuickiej 20 w Lublinie biła brawa na stojąco. Z kolei w kinie Corso widzowie oklaskiwali "Tragedię na Mont - Blanc" z Leni Riefensthal, niezwykle utalentowaną aktorkę i reżyserkę, w której miał kochać się Adolf Hitler.

W sobotę w Teatrze Starym zobaczę historię obu diw przedwojennego kina. Marlenę Dietrich zagra znakomita Iwona Bielska (pamiętna Wilczyca), Leni Riefensthal - Grażyna Dyląg, aktorka Andrzeja Żuławskiego, pedagog w wiedeńskim Max-Reinhardt-Seminar. Jeśli dodać do tego, że spektakl Marleni reżyseruje Mikołaj Grabowski - to polska prapremiera zapowiada się intrygująco.

Skąd pomysł na sztukę? - Wraz z Łukaszem Drewniakiem, kuratorem teatru, chcieliśmy zaprosić do współpracy Iwonę Bielską i Mikołaja Grabowskiego. Rozmawialiśmy m.in. o Fredrze - mówi Karolina Rozwód, dyrektor Teatru Starego w Lublinie. - Minęło trochę czasu i Grabowski zaproponował nam nigdy nie pokazywany dotychczas w Polsce tekst Thei Dorn. "Marleni" to sztuka o Marlenie Dietrich i Leni Riefensthal, aktorkach, które urodziły się w Berlinie i zaczynały karierę w latach 20-tych w Niemczech.

- Po latach od spotkania z Bielską na planie u Żuławskiego oddajemy się w ręce Mikołaja Grabowskiego. Iwona gra Marlenę Dietrich, ja Leni Riefensthal. Mikołaj mówi: "Im jesteście starsze, tym lepsze do tych ról". To balsam dla duszy aktorki powracającej po latach na scenę - pisze w programie spektaklu Grażyna Dyląg.

Sam reżyser nie ukrywa, że to sztuka o związkach polityki i sztuki, ale także przemijaniu i umieraniu.

Iwona Bielska zagra ostatni dzień życia Marleny Dietrich. Ma w tym doświadczenie. W prapremierowej inscenizacji sztuki Esther Villar "Królowa i Szekspir" w Teatrze Nowym w Łodzi Iwona Bielska grała Królową Elżbietę w godzinie śmierci.

- Pod rudą peruką ukrywała się łysa, upstrzona kępkami włosów czaszka, makijaż był grubszy niż skóra - czytamy o Bielskiej w programie do "Marleni".

- Co ciekawe, przed wojną filmy z obiema aktorkami były grane w Lublinie. Marlenę Dietrich oglądali widzowie naszego teatru, Leni Riefensthal widzowie kina Corso - dodaje Karolina Rozwód.

Można powiedzieć, że koło się zamyka, a nowa prapremiera nawiązuje do wielkiej historii Teatru Starego.

Mamy w spektaklu akcent lubelski - nad stroną wizualną "Marleni" pracowała Katarzyna Kornelia Kowalczyk, scenografka i kostiumografka z Lublina, absolwentka krakowskiej ASP, która ma już na koncie trzy realizacje z Mikołajem Grabowskim.

Thea Dorn, Marleni. Premiera w sobotę 12 stycznia o godz. 19, kolejne spektakle: 13 stycznia o 17, do 15 do 20 stycznia o 19. Informacja, bilety: tel. 81 466 59 25.»

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego