powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Ciało kłamie najtrudniej

"Exhausted/Wyczerpani" w reż. Claude'a Bardouila w Nowym Teatrze w Warszawie. Pisze Zbyszek Dramat.

Na szczęście polskie teatry wciąż wystawiają sztuki, w których od słowa ważniejsze stają się takie elementy systemu teatralnego jak choreografia, muzyka i światło. Tak też stało się ze spektaklem "Exhausted/Wyczerpani", który przeniknął do mej teatralnej duszy i pozostaje tam do dziś. Tworzywem jest w nim nie tylko tekst, ale także ciało ujmowane jako narzędzie narracyjne i środek niewerbalnej ekspresji scenicznej.

Zawsze interesowała mnie w teatrze jego intensywna (dialektyczna) przestrzeń performatywna, wizualna i plastyczna, gdzie ustanawiane są nie prawdy, a nowe i zaskakujące znaczenia. Dlatego przedmiotem niniejszej recenzji będzie próba teatrologicznego zdefiniowania takich pojęć jak kryzys oraz utopia ciała i seksualności, które są niezwykle istotne w odbiorze tej sztuki.

Kryzys ciała i seksualności ukazane w tym spektaklu wiąże się z naturalną cyklicznością i nieodwracalnością przechodzenia człowieka od stanu "narodzin" i wzrostu do "starości" i końca ludzkiego życia. Niestabilność oraz utrata równowagi psychicznej i emocjonalnej człowieka prowadzi również do nierównowagi cielesnej i seksualnej. Postaci spektaklu unaoczniają nam, że poprzez ciało możemy obserwować niezgodność między naszymi celami życiowymi a naszymi możliwościami cielesnymi. Negatywna kumulacja (nakładaniem się na siebie) kolejnych zaburzeń i anomalii ludzkiego losu nakłada się na historię naszego ciała i seksualności. Zakłóceniem porządku, ładu i miru cielesnego prowadzić może do chaosu ciała. Sens i bezsens, moc i niemoc, trywialność i wzniosłość, zbędność i niezbędność; optymizm i sceptycyzm oraz szczęście i nieszczęście odzwierciedlają się poprzez nasze ciało i nasze seksualne zachowania.

Kryzys ciała i seksualności to niemożność zaspokojenia jego potrzeb, ale też zaznania spokoju oraz utrzymania nad nimi kontroli - wywołane tak jak w sztuce wyczerpaniem fizycznym i psychicznym, depresją, bezsilnością, cierpieniem i pustką. Ciało tak jak człowiek przeżywa stan dezorientacji, zmiennych nastrojów, melancholii i w końcu desperacji, wynikającymi z niemożności osiągniecia tego co niemożliwe. Wstrząs ciała może, ale nie musi prowadzić do wstrząsu duszy prowadzącego do pozytywnego lub negatywnego przełomu (przesilenia). Ciało i jego seksualność uczestniczy we freudowskiej grze między "ego", "superego" i "id", gdzie mieszają się i zderzają ze sobą wola, rozum, rozsądek, afektacja, namiętności i pożądanie (tu nawiązanie twórców spektaklu do filmu Luisa Buuela pt. "Mroczny przedmiot pożądania").

Z kryzysem ciała i seksualności w "Exhausted/Wyczerpanych" wiążą się także takie określenia jak punkt zwrotny, decydujący moment, czas zagrożenia, punkt kulminacyjny, przesilenie czy przełom. Kryzys w tym spektaklu to także wybór, rozstrzygnięcie, przełom, decydujący moment, okazja, nowa możliwość i perspektywa otwierająca się w obliczu przezwyciężenia ciała. Marlene Dietrich (Ewa Dałkowska) od początku przedstawienia przekonuje nas, że trudno jest żyć z własnym ciałem uznając je za kryzysowe i chaotyczne miejsce, z którego nie ma właściwie ucieczki, na które jesteśmy skazani.

Kryzys w sztuce reżyserowanej przez Claude'a Bardouila to także kryzys konsumpcjonizmu, w którym ciało wystawiane jest wciąż na sprzedaż. Kapitalizm i gospodarka wolnorynkowa uczyniła z ciała produkt/towar - taki sam jak każdy inny. Uprzedmiotowiona cielesność stała się formą wymiany, mięsem, środkiem płatniczym czy też narzędziem pracy. Do tego dochodzi także kryzys wolności oraz problem zmiany tożsamości człowieka poprzez ciało.

Kryzys w tym przejmującym dramacie wyraża się także jako bunt i niezgoda na świat zdominowany przez kult ciała, młodości, urody i seksualności zmierzającej w stronę hedonistycznego nihilizmu. Kryzys widoczny jest też w sztuce w relacjach ciało: moje-twoje, młode-stare, mężczyzny-kobiety, piękne-brzydkie, zdrowe-chore, seksualne-aseksualne, prywatne i wystawione na widok publiczny (oglądane i oceniane), ubrane-rozebrane oraz wyzwolone-zniewolone.

W kryzysie ciała nie możliwe jest ani generalizowanie ani uogólnianie. W warunkach złamania porządku każde zaburzenie funkcjonowania "systemu-ciała" (tu nawiązanie do metody/systemu Konstantina Stanisławskiego) spowodować może istotne i gwałtowne (nagromadzone w czasie) reakcje i perturbacje. W "Exhausted/Wyczerpani" mamy co najmniej kilka momentów rozładowania ogromnego napięcia, które gromadzi się w nim poprzez wyrażane emocje. Słyszymy je zarówno w transowej muzyce zdominowanej przez perkusję, jak i śpiewie Shannon Michelle Wilsey/Savannah (Magdalena Popławska). Feeria krzyków i melorecytacji, mieniących się barw, wibrujących dźwięków, pulsujących świateł, efektów wideo, żywiołowych i roznamiętnionych ruchów na scenie (mam tu wiele interesujących, a czasami wręcz akrobatycznych i bardzo plastycznych układów choreograficznych podnoszenia, noszenia, opuszczania, kładzenia, chodzenia, pełzania, wyginania, skręcania, splatania, dotykania i uciskania) przesądza o powodzeniu teatralno-tanecznego eksperyment polegającego na badaniu naszej reakcji na usamodzielnienie się ciała-podmiotu poprzez seksualne uniesienia i ekstazy. Język ciała i jego ruchu połączył się tu performatywnie z językiem obrazów, dźwięków i głosów wytwarzając na scenie transgresywny teatr cielesnych instynktów, odruchów, konwulsji, popędów, obsesji, prawd, wyborów i namiętności.

Utopia ciała wypowiadana głównie ustami Marlene Dietrich (Ewa Dałkowska) jest meta-wizją doskonałego cielesnego ustroju, kantowskiego idealnego, pokojowego, harmonijnego i wiecznego ładu cielesnego. Dietrich w ostatniej fazie swego życia proponuje nam wizję spełnienia ludzkich marzeń i fantazji o "ciele bezcielesnym". Wyraża zamiar wykreowania rzeczywistości (przestrzeni) cielesnej, w której ma się ciało bez ciała. W ten sposób dochodzi do zaistnienia utopii pierwotnej będącej utopią ciała bezcielesnego - baśniowego miejsca, w którym możemy dobierać do swej duszy dowolne ciało idealne (ciało jako symulakr) - piękne, jasne, przeźroczyste, potężne w swej sile, silne i pełne energii, nieskończone w swym trwaniu, dostosowane i wymodelowane wedle naszych marzeń.

Odwołując się do T. Morusa i wymyślonej przez niego wyspy - utopii odwołać się poprzez ten spektakl można do pojęcia "eutopia", które oznacza "dobre miejsce" ("szczęśliwy kraj") oraz kategorii "outopia" odnoszącej się do miejsca "wyłączonego", miejsca którego nie ma (nigdzie), a być powinno. Zarówno eutopia jak i outopia służyć mogą wyznaczeniu dla ciała miejsca poza wszystkimi miejscami. Miejsca, które wyzwala proces transgresji ciała ku

transcendencji, co oznacza nadanie ciału istotnej roli w zmianie ludzkiej osobowości i tożsamości.

Utopia Savannah tak doskonale ucieleśnionej przez Magdę Popławską to sztuka wyzwolenia cielesnego i seksualnego; - poszukiwania i osiągania wiecznej harmonii i spełnienia poprzez rytm ruchu ciała; - utrzymania seksualności uwodzącego ciała w ciągłej gotowości; - prowadzenia wyidealizowanych i perfekcyjnych akcji cielesno - ruchowych na scenie; - utrzymywania swego ciała jako nieustannego obiektu pożądania. Po obejrzeniu tego dramatu wiem już, że Magda Popławska dotknęła czegoś pozaaktorskiego, polegającego na próbie zbadania mitu ciała, a poprzez niego osiągnięcia realnej, psychicznej i fizycznej doskonałości. Wykazała się nieograniczona niczym zdolnością do przymierzenia cudzego ciała (Savannah) i ujrzenia go w swej grze scenicznej poprzez epatowanie ciałem, wyczucie rytmu i wyzwolenie się od własnego ciała poprzez "utopienie się" w ciele postaci.

Udowodniła, że poprzez sztukę prowadzenia własnego ciała i zmysłowości można dojść do aktorskiego absolutu. Nikt lepiej nie powie nam ze sceny, że "ciało to ja". W "Exhausted/Wyczerpanych" obserwujemy uaktywnienie ogromnej psychicznej i fizycznej energii aktorki. Dzięki tej nadzwyczajnej mocy scenicznego treningu technicznego i emocjonalnego możemy obserwować proces poszukiwania własnej indywidualności oraz osobności cielesnej i zmysłowej jej i każdego z nas. Z drugiej strony grając aktorkę porno odnosi się do lustra publiczności sugerując widowni, że życie aktora płci żeńskiej szczególnie podporządkowane jest ciągłemu dążeniu do perfekcji i utrzymania formy cielesnej za wszelką cenę, często bez względu na cenę. I tak się stało - dała nam to, czego od niej i jej ciała oczekiwaliśmy. Złożyła teatralną ofiarę ze swego ciała i dowiodła, że ciało na scenie jest wciąż przedmiotem pragnienia w myśl zawołania: "Peep-show must go on".

Nie można wykluczyć, że w swych aktorskich poszukiwaniach chciała nam też wykazać, iż przez ciało i seksualne zaspokojenie można doprowadzić się do oczyszczenia duszy. I nie o erotyzm tu chodzi, a o rzeczywiste cielesne i duchowe spełnienie, ale też towarzyszące mu wyczerpanie, wyniszczenie, zmęczenie, znużenie i otępienie (dialektyka ciała).

Claude Bardouil i wykreowane przez niego postaci "Exhausted/Wyczerpanych" przekonują nas, że bez zdefiniowania swego ciała i cielesności nie da się żyć. W tym postdramatycznym spektaklu (bez wyrazistej struktury, narracyjnym, wizualnym i nielinearnym) za sprawą ciała rodzi się w widzu myśl, że ciało to proces (ma swój początek, ruch i koniec) zdominowany przez fizyczną emocjonalność. Ciało dla Claude'a Bardouila wytwarza rzeczywistość i jest rzeczywistością. Jest też nośnikiem wartości, ale i obiektem tresury przez rodziców, lekarzy, trenerów, partnerów i przez nas samych. Kreuje swój własny język i przemawia do nas. Ciało to także teatr dla zmysłów, które generuje ekstazę, zachwyt, euforię, satysfakcję, błogość, przyjemność, ale także rozczarowanie, niemoc, słabość, wyniszczenie, niezaspokojenie, zmęczenie, bezwład, bierność, brak sił, cierpienie, otępienie, rozbicie, dysfunkcję (chorobę), załamanie, zużycie i autodestrukcję. Może być też kiczem i zafałszowaniem. W takiej sytuacji ciało przestaje służyć jako uzasadnienie życia, a samo staje się życiem. Ten stan może doprowadzić go do fatalistycznej antyutopii, własnego zaprzeczenia, który skutkować może atomizacją, dezintegracją cielesną, a w końcu rozpadem i upadkiem - po prostu śmiercią ciała lub duszy w ciele ("wtedy zostaje tylko nagie ciało)". Dlatego też antyutopia Marlene Dietrich (i jej ciało jako antybohater) wspaniale zagranej przez Ewę Dałkowską zasadza się na przekonaniu, że wszystkie utopie ciała stworzono po to, aby to ciało unicestwić. Antyutopią jest też oczekiwanie osuwania się ciała w starość i końca fizyczności, które doprowadzą do narodzin ciała zaprzeczonego, ciała przeobrażonego, ciała wiecznego.

Antyutopia Savannah to to ucieczka w pornografię i z tym związany ekshibicjonizm, hedonizm, fetyszyzm, wyuzdanie, nimfomania i utopienie się (zatracenie) we własnym ciele. Jej antyutopia to także bezwstydność, proces niszczenie ciała od wewnątrz i od zewnątrz oraz chaos jego ruchu. W tym kontekście brak spełnienia, dezintegracja fizyczności cielesnej i duchowej to naturalny stan współczesności.

Antyutopijny jest tym samym finał sztuki, ujmowany jako koniec kosmosu i fizyki ludzkiej egzystencji w rodzinnym domu trzeciego bohatera sztuki, którym jest Johnny Cash przemawiający ustami Ewy Dałkowskiej. Dla Casha antyutopią i powodem nieustającego niepokoju egzystencjalnego stały się przedmioty, które zbiera w swym muzeum całe życie, wychodząc z przekonania, że to one go/nas ocalą, gdy zabraknie go/nas na scenie życia. W ostatniej fazie życia odrzuca i swe ciało i zebrane przedmioty/eksponaty dokonując ich symbolicznego zniszczenia (widzimy to w jego teledysku "Hurt") pogrążając się w chaosie duszy i ciała. Jego ostatnie przesłanie jest proste: degradacja ciała i cielesności musi prowadzić do destrukcji człowieczeństwa. Potwierdzają to wyśpiewane w spektaklu jakże mocne słowa jego piosenki: "I hurt myself today, to see if I still feel. I focus on the pain, the only thing that's real.The needle tears a hole, the old familiar sting. Try to kill it all away, but I remember everything. What have I become? My sweetest friend. Everyone I know goes away in the end. And you could have it all, my empire of dirt. I will let you down. I will make you hurt. I wear this crown of thorns upon my liar's chair. Full of broken thoughts I cannot repair. Beneath the stains of time the feelings disappear. You are someone else, I am still right here. What have I become? My sweetest friend. Everyone I know goes away in the end. And you could have it all, my empire of dirt. I will let you down. I will make you hurt. If I could start again a million miles away. I would keep myself. I would find a way".