powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Koronkowa robota

To jest paradoks, że żyje się często po to, żeby mieć dosyć tego życia - pisze Dana Łukasińska.

Ostatnio pisałam o mojej zmarłej sąsiadce. Wiem już, jak się nazywała. Plusy śmierci.

Już następnego dnia po jej pogrzebie rodzina wyniosła na śmietnik niemal cały jej dobytek.

Dwa tygodnie temu zmarł jej mąż. Następnego dnia pod jego mieszkaniem stały worki z rzeczami do wyrzucenia. Nie jestem zbyt sentymentalna, ale nawet mnie to zdziwiło. Mam nadzieję, że zmarłych już nie. Plusy śmierci.

Z sąsiadami zresztą jest jak z ruletką. Nigdy nie wiesz kogo trafisz. Pod moją szerokością geograficzną zaczęła się jesień. Więc w mojej kamienicy anonimowy sąsiad/ anonimowa sąsiadka zaczął/zaczęła palić na klatce schodowej. Nie żeby otwarcie. Po prostu uchyla drzwi, wydmuchuje dym i kiedy słyszy, że ktoś się zbliża, szybko je zamyka. Kim jest - pozostaje zagadką. Administracja nic ponoć nie mogła w tej sprawie zrobić, ponieważ ustawa antynikotynowa nie wymienia klatek schodowych jako miejsc z zakazem palenia papierosów. Pozostawało tylko uchylać okna, by usunąć smród. Ale ludziom jest zimno w domach, więc któregoś pięknego dnia Administracja wymontowała klamki w oknach na klatce schodowej. Czekam na koszule z rękawami wiązanymi na plecach.

W budynku przy Kondratowicza Administracja wywiesza ogłoszenia, by mieszkańcy zaprzestali wyrzucać przez okno fekalia. W obliczu sąsiadów, którzy rzucają gównem, bierne palenie serwowane nam przez jakiegoś nikotynowego troglodytę pozostaje zwykłą igraszką. Zawsze może być gorzej. Administracja przy Kondratowicza wywiesiła ogłoszenie. Przynajmniej tyle. Moja Administracja nawet na to się nie zdobyła. Celowo piszę Administracja, bo administracja służy mieszkańcom, zaś Administracja nimi zarządza. Na Kondratowicza niech się cieszą, że Administracja nie wykręciła im klamek z okien. Może jeszcze to zrobią. Jeśli dobrze skalkulują. Idzie zima, a przecież, jak to mówią: w kupie cieplej.

W Irlandii uniewinniono gwałciciela, bo ofiara miała na sobie koronkowe majtki.

W Hiszpanii "sąd oczyścił dwóch mężczyzn z zarzutu gwałtu, ponieważ nie użyli wobec ofiary przemocy, ani zastraszania". Kobieta płakała i krzyczała, a po gwałcie zwymiotowała. Jednak, "brak przemocy i zastraszania sprawił, że - według sędziego - nie można w tym przypadku mówić o gwałcie". Jeśli się nie bronisz - sąd powie, że nie było gwałtu. Jeśli się będziesz bronić - możesz nie przeżyć. Wybór należy do ciebie, Kobieto.

100-lecie niepodległości odbyło się hucznie, z przytupem i w ogólnonarodowym poczuciu, że Polacy to wspaniały naród. Co prawda nasz pierwszy prezydent, wybrany w wolnym wreszcie kraju, został zamordowany w zamachu, ale nie zmienia to faktu, że przez dwa dni był on prezydentem wspaniałego narodu. Co by się zgadzało z powiedzeniem Marszałka Piłsudskiego: Polacy - naród wspaniały, tylko ludzie kurwy.

Tekst "Agata szuka pracy" napisałam 10 lat temu. Co najmniej, nie mam głowy do dat. Ostatnio znowu zaczął żyć w teatrach. W Polsce i za granicą. Nigdy nie sądziłam, że po tylu latach będzie aktualny. Przeraża mnie to.

100 lat wolności, a Agata nie może założyć koronkowych majtek. Na tyłek, drodzy, nie na głowę.

Są plusy śmierci, wiem. Czasem tylko chciałabym wiedzieć, jakie są plusy życia.