Zbigniew Ruciński (1954-2018)

Zbigniew Ruciński był aktorem romantycznych porywów, emocjonalnym, z temperamentem, jednocześnie ironicznie zdystansowanym, z błyskotliwym poczuciem humoru, pełnym uroku - "enfant terrible" polskiego teatru.

Jego pierwsze role to amanci, najczęściej w kostiumie z epoki: Amor-Parys w "Akropolis", Leartes w "Hamlecie", Gucio w "Ślubach panieńskich", związkach". Istotę jego aktorstwa odnalazł Krystian Lupa powierzając mu rolę Dymitra Karamazowa w "Braciach Karamazow" wg Dostojewskiego. Dymitr mieścił w sobie najgłębiej pojęte ludzkie sprzeczności - dobro i zło, żywiołowość i refleksję, miłość i nienawiść. W rytmie zaklętego czasu w przedstawieniu Krystiana Lupy pędził bez tchu, szalał z namiętności, by nagle zatrzymać się porażony spływającą wizją. Kolejne role Zbigniewa Rucińskiego powstałe we współpracy z reżyserem to: Kranz wtopiony w świat "Maltego" wg Rilkego, cyniczny Dyrektor Gernerth w "Lunatykach I" wg Brocha, okrutny oprawca z okaleczoną duszą Marek Szczurza Śmierć i pokonany własnym cwaniactwem, wplątany w "diabelski" plan Rimski w "Mistrzu i Małgorzacie" wg Bułhakowa. Rudolf Zioło obsadził go w dwóch bardzo odmiennych gatunkowo rolach: Kalafa - baśniowego amanta spod znaku komedii dell'arte w "Księżniczce Turandot" Gozziego oraz Gościa w porewolucyjnej rzeczywistości "Reformatora" Kulisza. Szereg postaci zagranych w "Pamiętniku znalezionym w Saragossie" wg Potockiego w inscenizacji Tadeusza Bradeckiego miało w sobie urodę, sceniczną magię, lekkość, poczucie humoru i wdzięk.

W kontraście do znakomitych warunków scenicznych często obsadzano Zbigniewa Rucińskiego w rolach "czarnych charakterów": znakomity Szumowina w "Miarce za miarkę" w reżyserii Bradeckiego, bezwzględny Seyton, Morderca w "Makbecie" w reżyserii Wajdy, manipulator Felix Blau w "Trzech stygmatach Palmera Eldritcha" wg Dicka w reżyserii Klaty. Erupcją jego scenicznego temperamentu była wielobarwna psychologicznie rola Teddy'ego - stepującego "upiora show-businessu" w "Uzdrowicielu" Friela w reżyserii Katarzyny Deszcz.

Odwaga i otwartość w poszukiwaniu nowych teatralnych wyzwań przyniosły interesujące role, m.in. Egeusza i Piotra Kloca w "Śnie nocy letniej" wg Szekspira w inscenizacji Mai Kleczewskiej. Bardzo zróżnicowane postaci aktor zbudował spektaklach w reżyserii Marii Spiss - Odyseusza w "Ajasie" Ajschylosa (prapremiera polska!), Samuela w "Sędziach" Wyspiańskiego, Narratora w eksperymencie scenicznym "Pani Bóg Halina" wg Millera oraz tytułową rolę w "Staroście kaniowskim", inspirowanym pełną sprzeczności postacią legendarnego Sarmaty - Mikołaja Bazylego Potockiego.

Widzowie i krytycy docenili znakomitą postać Ojca w adaptacji opowiadania Kafki "Przemiany" w reżyserii Magdaleny Miklasz. W wizyjnym "Akropolis" Łukasza Twarkowskiego, jak napisał Łukasz Drewniak: "Zbigniew Ruciński, jako Priam i Izaak, dźwiga tajemnicę nieodwracalności". Z kolei Car Aleksy z "Króla Ubu" Jarrego, powiewający dwoma biało-czerwonymi chorągiewkami sygnalizacyjnymi - stał się jednym z gorzkich symboli nakłuwającej bolesne polskie mity, obrazoburczej inscenizacji Jana Klaty. W kolejnym przedstawieniu tego reżysera "Wrogu ludu" aktor ucharakteryzowany nie do poznania udowodnił, że posiada nie tylko talent, ale dystans do siebie i poczucie humoru. Ostatnim przedstawieniem w Starym Teatrze, w którym zagrał Zbigniew Ruciński, było "Wesele" Jana Klaty. Aktor wcielił się w postać Wernyhory, który zamiast proroctwa wygłaszał pochodzącą prawdopodobnie z końca XIX wieku tajemniczą przepowiednię z Tęgoborza, w której mowa jest między innymi o tym, że "Warszawa środkiem ustali się świata" i "Powstanie Polska od morza do morza".

*

Absolwent Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. L. Solskiego w Krakowie /1982/. Ur. 12.07.1954, Wałbrzych. Zm.10.10.2018 w Krakowie.

1.07.1977 - 31.08.1989 - Teatr im. J. Słowackiego, Kraków

1.09.1989 - 31.08.1997 - Stary Teatr, Kraków

1.09.1997 - 31.10.1999 - Teatr im. J. Słowackiego, Kraków

25.11.1999 - Stary Teatr, Kraków

e-teatr.pl - wortal teatru polskiego © Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego