powiększwersja do drukupoleć znajomemu

Łódź. Oświadczenie Teatru Lalek Arlekin ws. siedziby POLUNIMY

To nie zła wola Teatru jest przyczyną zmiany siedziby Polskiego Ośrodka Lalkarskiego POLUNIMA. Dyrekcja przedstawia fakty związane z dotychczasową działalnością biura stowarzyszenia w Teatrze Lalek Arlekin.

Szanowni Państwo,

Z ogromną przykrością przeczytaliśmy komunikat, nadesłany przez Polunimę, a opublikowany na portalu e-teatr.pl oraz na profilu Polunimy na Facebooku, będący jak rozumiemy, oficjalnym uzasadnieniem zwołania zjazdu oraz konieczności zmiany statutu w związku ze zmianą siedziby stowarzyszenia. Z uzasadnienia wynika, że to nasz Teatr ponosi odpowiedzialność za zmianę tej siedziby. Z przykrością tym bardziej, że to nie my podjęliśmy tę decyzję i wspomniany komunikat jest zafałszowaniem rzeczywistości, o czym Władze Polunimy wiedzą, zarówno z oficjalnych pism, jak i naszych rozmów telefonicznych. Ponieważ jednak w uzasadnieniu, to Teatr Lalek Arlekin został publicznie postawiony w charakterze wyrzucającego i "tego złego", sądzimy, że publicznie powinny zostać zatem ujawnione fakty dotyczące istnienia Polunimy w budynku Arlekina. Nie godzimy się bowiem na to, aby bezpodstawnie szkalowano imię teatru w sytuacji, w której prowadziliśmy dialog, poprosiliśmy o możliwości rozwiązania tej kwestii i chcieliśmy rozmawiać spokojnie o zaistniałej sytuacji.

Prawdą jest, że Teatr Arlekin zwrócił się do Polunimy z prośbą o rozważenie warunków, na jakich mogłaby być kontynuowana współpraca Teatru z Polunimą, jako że nie istniały dotąd żadne tego rodzaju ustalenia, co rodzi patologiczną wobec prawa i naszej instytucji sytuację. Sprawa ta po prostu powinna być uregulowana już dawno.

Szanowni Państwo, kilka faktów:

1. Polunima jako stowarzyszenie nie miała i nie ma nadal żadnej umowy na wynajem powierzchni czy biura w teatrze. Wobec czego, jest to niezgodne z obowiązującym prawem o pomocy publicznej, a także z prawem miejscowym miasta Łodzi, które zobowiązuje miejskie jednostki do pobierania konkretnej stawki od organizacji pozarządowych, które mają siedzibę w miejskich jednostkach.

2. Polunima, z wyjątkiem obsługi księgowej, nie ma tu żadnego zatrudnionego pracownika i działała do tej pory na zasadzie pracy pracowników teatru dla Polunimy w ramach ich teatralnej pensji i w ramach ich godzin pracy. Oczywiście, pracownicy nie mieli tego

w zakresie obowiązków.

W piśmie do Polunimy wyraziliśmy jasno, że nie zgadzamy się na korzystanie przez Polunimę z zasobów materialnych oraz kadrowych Teatru. Ponadto osoba, która świadczyła stałą pracę na rzecz Polunimy, prowadząc sekretariat, sama powiadomiła Zarząd stowarzyszenia, że chce zrezygnować z tej "dobrowolnej pracy" i z końcem minionego sezonu nie będzie jej już wykonywać (oczywiście zostaje w teatrze, na swoim stanowisku pracy). O ile nam wiadomo, dokumenty stowarzyszenia zostały już przez nią częściowo przekazane Polunimie.

3. Polunima nie ponosiła żadnych kosztów stałych z tytułu swojego biura, nie płaciła rachunków za telefon, prąd, korzystała natomiast ze sprzętu, komputerów i z teatralnego zaplecza.

4. Co istotne - Polunima nie ma w teatrze żadnego osobnego pokoju, wydzielonego biura czy pomieszczenia. Pracownicy Teatru Arlekin, stanowiący owe "biuro" pracowali dla Polunimy normalnie na swoich teatralnych stanowiskach pracy, a w ich pokojach pracują też inni pracownicy. W teatrze nie ma żadnego oddzielnego wolnego pokoju, który mógłby być wynajęty. Teatr boryka się i tak z brakiem pomieszczeń - wynajmuje magazyny na zewnątrz, a niektóre grupy pracowników mają do dyspozycji pomieszczenia, np. bez światła dziennego.

5. W rozmowach z prezydentem Polunimy poza roszczeniem dalszego udostępnienia biura na potrzeby Polunimy na dotychczasowych warunkach (bo nie pojawiły się żadne inne konkretne propozycje), pojawiły się także takie żądania, jak dostęp do kluczy od sekretariatu teatru (połączonego w teatrze z gabinetami dyrekcji) oraz możliwość wprowadzania gości do teatru po godz. 16.00. Pragniemy poinformować, że takich możliwości, bez zgody dyrekcji nie mają nawet pracownicy teatru, a co dopiero osoby postronne.

Wobec powyższego wystąpiliśmy o usunięcie tego uzasadnienia, jakoby zła wola Teatru była przyczyną przenosin. Oczywiście, dysponujemy zestawem pism, dokumentów i korespondencją z Panem prezydentem Waldemarem Wolańskim w tej sprawie.

Z poważaniem

Dyrekcja Teatru Lalek Arlekin w Łodzi